Czy Ministerstwo Sportu i Turystyki (MSiT) przygotowuje kontynuację tego programu, a jeśli tak, to w jakiej formie? Oficjalnie MSiT na te pytania nie odpowiada. Nieoficjalnie – druga edycja bonu turystycznego w wersji takiej, jak do tej pory, mogłaby ruszyć jeszcze przed wakacjami. Resort ma też jednak przygotowane inne warianty programu.
Bilans Polskiego Bonu Turystycznego to prawie 3,8 mln zrealizowanych bonów (z czego 3 mln w całości), którymi dokonano płatności na kwotę prawie 3,2 mld zł. Możliwość płacenia bonami za usługi hotelarskie i imprezy turystyczne wygasła z końcem marca. Termin ten był przedłużany, by jak najwięcej osób mogło z bonów skorzystać. Mimo to część z nich pozostała nieaktywna, a części nie zrealizowano w ogóle. Były też takie, które wykorzystano tylko w części. – Do końca marca 2023 r. uprawnionych do bonu turystycznego było ok. 4,5 mln osób, ale w systemie widniało ponad 3,9 mln aktywnych bonów. Przy czym wykorzystanych było 95 proc., czyli prawie 3,8 mln (z czego całkowicie wykorzystano ok. 3 mln, częściowo zaś 778,6 tys.), niewykorzystanych aktywnych bonów było 5 proc., czyli prawie 188 tys. – informuje ZUS.
Czytaj więcej
Biuro podróży Rainbow sprzedało 223,6 tysiąca wycieczek na najbliższe lato. To o 47,4 procent wię...
ZUS i MSiT zapowiadają przedstawienie szczegółowych opracowań podsumowujących program. Na temat jego ewentualnej kontynuacji resort sportu i turystyki nie chce jednak się wypowiadać. Z naszych informacji wynika jednak, że prace nad nową wersją bonu są prowadzone. Jedną z rozważanych opcji jest rozszerzenie grona uprawnionych o osoby starsze.
O kontynuację bonu od wielu miesięcy zabiegają przedstawiciele branży turystycznej. Bon wprowadzony został po to, by pomóc jej przetrwać pandemię i – co zrozumiałe – od początku cieszył się jej poparciem. Nie była ona jednak wobec niego bezkrytyczna. Jej przedstawiciele wskazywali, że już sama konstrukcja programu sprawiała, że premiował określony rodzaj firm (m.in. hotele i miejsca rozrywki skierowane do dzieci). Wskazywano też, że cieszy się stosunkowo niskim zainteresowaniem głównych beneficjentów. – Bon turystyczny w formule przyjętej w 2020 r. był programem skierowanym do rodzin z dziećmi. W związku z tym siłą rzeczy najbardziej zyskały na nim te atrakcje turystyczne (w pakiecie co najmniej dwóch usług), które są przeznaczone dla najmłodszych. Stał się on więc bardziej narzędziem polityki społecznej państwa, niż instrumentem bezpośrednio wspierającym branżę turystyczną, choć oczywiście istnieje spore grono firm, które dzięki niemu zarobiły. W obiektach turystycznych pojawiła się też zupełnie nowa grupa klientów – osób, które w innej sytuacji (bez możliwości skorzystania z bonów) nie pojawiłyby się w nich – mówi Bartłomiej Walas, dziekan Wydziału Turystyki w Wyższej Szkole Turystyki i Ekologii w Suchej Beskidzkiej, w latach 2008–2017 wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej.