Ukraina górą

Porozumienie korzystne dla kijowa. Rosyjski Gazprom nie podniesie w tym roku ceny za gaz dla Ukrainy

Aktualizacja: 14.03.2008 05:00 Publikacja: 14.03.2008 04:59

Ukraina górą

Foto: Rzeczpospolita

Zmiany ceny nie będzie, pośrednicy w handlu błękitnym paliwem znikną, a surowiec na granicy z Rosją będzie odbierać ukraińska spółka Naftogaz. Uzgodnili to w Moskwie przedstawiciele Gazpromu i Naftogazu.

Do 31 grudnia Gazprom ma dostarczyć na Ukrainę 49,8 mld metrów sześc. surowca z państw Azji Środkowej po dotychczasowej cenie 179,5 dol. za tys. m sześc.

Gazprom i Naftogaz doszły też do porozumienia w sprawie opłat za rosyjski gaz dostarczony Ukraińcom w styczniu i lutym br. (Rosjanie tłumaczyli swą decyzję ograniczeniem dostaw z Azji Środkowej). W tej kwestii Kijów miał dwie możliwości: zapłacić za surowiec po 315 dol. za tys. m sześc. lub zwrócić Gazpromowi niewykorzystane paliwo. Rzecznik Naftogazu Walentyn Zemliański ujawnił, że Ukraina już wybrała: może zwrócić Rosjanom 1,4 mld metrów sześc. gazu, zgromadzonego w podziemnych zbiornikach.

Według ustaleń od 1 kwietnia rosyjski monopolista będzie mógł bezpośrednio sprzedawać ukraińskim odbiorcom przemysłowym 7,5 mld m sześc. gazu rocznie (10 proc. rynku). Wcześniej premier Julia Tymoszenko proponowała, by limit ten wynosił 1,2 mld m sześc.

Zdaniem kijowskich ekspertów rozmowy delegacji Naftogazu w Moskwie można uznać za sukces. – Odbiorcy europejscy, w tym Polska, mogą być spokojni o dostawy gazu przez Ukrainę. Wytrzymaliśmy szantaż gazowy Rosji. Obecna cena za importowany surowiec jest dla nas korzystna, jednak zdajemy sobie sprawę, że trzeba przechodzić na ceny rynkowe – mówi „Rz” Ołeksandr Hudyma, doradca Julii Tymoszenko ds. energetyki.

W ubiegłym tygodniu Gazprom ograniczył dostawy na Ukrainę o połowę, zarzucając Kijowowi zwlekanie z opłatami i podpisaniem porozumień na 2008 r. i kolejne lata. Pełne dostawy zostały wznowione po ostrzeżeniach Kijowa, że zmniejszy tranzyt gazu dla odbiorców europejskich.

Na razie nie wiadomo, kto do końca bieżącego roku będzie dostarczać środkowoazjatycki surowiec do granicy ukraińskiej: pośrednik RosUkrEnergo (odpowiada m.in. za dostawy gazu do Polski i kilku innych krajów UE) czy też Gazprom Export (spółka córka koncernu, handlująca gazem).

Zmiany ceny nie będzie, pośrednicy w handlu błękitnym paliwem znikną, a surowiec na granicy z Rosją będzie odbierać ukraińska spółka Naftogaz. Uzgodnili to w Moskwie przedstawiciele Gazpromu i Naftogazu.

Do 31 grudnia Gazprom ma dostarczyć na Ukrainę 49,8 mld metrów sześc. surowca z państw Azji Środkowej po dotychczasowej cenie 179,5 dol. za tys. m sześc.

Pozostało jeszcze 82% artykułu
Biznes
Niemiecki gigant zwolni ponad 6000 pracowników. Potężny cios w przemysł
Biznes
Orange Polska pokazał plan na lata 2025-2028. Opłaty za pakiety w górę o 12-15 proc.
Biznes
Trump i Putin o zawieszeniu broni, deregulacja w Polsce, rekordowe dywidendy na GPW
Biznes
Wiceprezes chińskiej BYD: Dla nas wyzwaniem jest dotarcie do konsumenta. Potem już idzie łatwo
Materiał Promocyjny
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Biznes
Wielkie zwolnienia w fabrykach aut i części
Materiał Promocyjny
Sezon motocyklowy wkrótce się rozpocznie, a Suzuki rusza z 19. edycją szkoleń