Drobiarze procesują się ze Skarbem Państwa

Odszkodowanie za ptasią grypę. Rząd proponuje drobiarzom 19 mln zł, oni domagają się 300 mln

Publikacja: 28.06.2008 03:44

Rząd wystąpi do Komisji Europejskiej o zgodę na nadzwyczajne wsparcie polskich drobiarzy poszkodowanych wskutek ptasiej grypy. Rada Ministrów przyjęła już wniosek ministra rolnictwa w tej sprawie.

W uzasadnieniu decyzji napisano, że „na ten cel polski rząd zamierza przeznaczyć ok. 19,15 mln zł, z tym że połowa (ok. 9,6 mln zł) ma pochodzić z pieniędzy wspólnotowych, a reszta z rezerwy celowej”.

– Tego wystąpienia by nie było, gdyby hodowcy nie złożyli pozwów w sądzie w Olsztynie. Przez pół roku minister rolnictwa nie zrobił nic, by wspomóc branżę i naprawić szkody, jakie spowodowały błędy urzędników państwowych i służb weterynaryjnych. Stworzona wtedy psychoza strachu i medialny show do dziś powodują spadek cen drobiu – argumentuje Andrzej Danielak, prezes Polskiego Związku Zrzeszeń i Producentów Drobiu hodujący na Dolnym Śląsku 40 tys. brojlerów.

W grudniu w kilku wsiach na Mazowszu oraz Warmii i Mazurach wykryto 10 ognisk ptasiej grypy. Zlikwidowano prawie milion ptaków i 4 mln sztuk jaj. Kosztowało to podatników ponad 20 mln zł, w tym 12,7 mln zł przyznane przed Wielkanocą kilkunastu hodowcom, których stada zostały zlikwidowane.

1 milion sztuk drobiu zlikwidowano w Polsce po wykryciu ptasiej grypy w grudniu ubiegłego roku

W kwietniu szefowie resortu rolnictwa zapowiedzieli pomoc dla około 1600 hodowców, których niedotknięte zarazą fermy znalazły się w pobliżu ognisk choroby. Przygotowywanie wniosku do Komisji Europejskiej zajęło urzędnikom resortu rolnictwa trzy miesiące. Drobiarze stracili cierpliwość.

– Pierwszy pozew złożyła Maria Augustynowicz z Jonkowa pod Olsztynem na kwotę 200 tys. zł. W maju dołączyło do niej jeszcze ośmiu hodowców. Pozwaliśmy wojewodę warmińsko-mazurskiego jako reprezentanta SP w sumie na milion złotych – opowiada Andrzej Jodko, prezes Warmińsko-Mazurskiego Zrzeszenia Hodowców i Producentów Drobiu, sam hodowca indyków i jeden z pozywających.

W swoim pozwie podał, że tuż przed ptasią grypą cena netto za indyki wynosiła 5,27 zł/kg, a w styczniu spadła do 4,29 zł/kg. Hodowcy wskutek decyzji służb weterynaryjnych zbyt długo przetrzymywali na fermach zdrowe stada, a potem sprzedawali je z dużą stratą. Jodko żąda od skarbu państwa 111 tys. zł.

Polski Związek Zrzeszeń i Producentów Drobiu przygotowuje teraz pozew zbiorowy.

– Występujemy o odszkodowania w kwocie 300 mln zł dla całego polskiego drobiarstwa oraz o przywrócenie na rynku stanu sprzed ptasiej grypy – mówi prezes Danielak.

Pierwsza rozprawa z pozwu Augustynowicz już się odbyła.

Małgorzata Książyk, rzecznik ministra rolnictwa, wyjaśnia: – Trudno w tej chwili określić, kiedy hodowcy otrzymają pomoc, o którą wnioskujemy do Komisji Europejskiej. Na pewno potrwa to jeszcze kilka miesięcy.

Rząd wystąpi do Komisji Europejskiej o zgodę na nadzwyczajne wsparcie polskich drobiarzy poszkodowanych wskutek ptasiej grypy. Rada Ministrów przyjęła już wniosek ministra rolnictwa w tej sprawie.

W uzasadnieniu decyzji napisano, że „na ten cel polski rząd zamierza przeznaczyć ok. 19,15 mln zł, z tym że połowa (ok. 9,6 mln zł) ma pochodzić z pieniędzy wspólnotowych, a reszta z rezerwy celowej”.

Pozostało jeszcze 86% artykułu
Biznes
Koreańczycy też wciąż walczą o polski kontrakt na okręty podwodne
Biznes
Elon Musk stracił 11 mld dolarów na cłach Trumpa. Ale to nie jest rekord
Biznes
Trump sprzedaje „złote karty” bogatym. Rosjanie ustawiają się w kolejce
Biznes
Reakcje świata na cła Trumpa. Obniżka stóp procentowych możliwa już w maju
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Biznes
Zmiana prezesa realnie nic nie zmieni. Co dalej z PGZ?