Reklama

Polskie inwestycje na Cyprze

To politycznie usankcjonowany zabór mienia – tak propozycje haraczu od depozytów na Cyprze komentuje Maciej Zientara, polski przedsiębiorca, który ma tam spółkę.

Publikacja: 18.03.2013 19:31

Decyzja o opodatkowaniu depozytów zgromadzonych w cypryjskich bankach może zaszkodzić także naszym firmom. Cypr był do końca 2012 r. bardzo atrakcyjną oazą podatkową i Polacy chętnie zakładali tam spółki, by zoptymalizować swoje należności wobec fiskusa.

Dobrze ten trend obrazują dane NBP na temat naszych bezpośrednich inwestycji za granicą (w tym także inwestycji kapitałowych). Wartość polskich inwestycji na Cyprze na koniec 2011 r. wyniosła w sumie 2,5 mld euro. To aż 6,6 proc. wszystkich naszych inwestycji na świecie.

Cypr był bardzo popularny w 2010 r., gdy wartość zainwestowanego tam kapitału wyniosła ok. 720 mln euro, a przede wszystkim w 2011 r. – 1,26 mld euro (większym zainteresowaniem cieszył się wówczas tylko Luksemburg). Dochody z tych inwestycji przyniosły w 2011 r. aż 410 mln euro (34 proc. całości).

– Mamy do czynienia ze zdarzeniem bez precedensu. Pierwszy raz w powojennej Europie, pod auspicjami UE, jesteśmy świadkami zbiorowej odpowiedzialności i politycznie usankcjonowanego zaboru mienia – komentuje dla „Rz" Maciej Zientara, do którego należy zarejestrowana na Cyprze spółka Superkonstelacja Limited, a która ma 14 proc. udziałów w notowanym na GPW Black Lion Fund (dawniej NFI Progress). – To czyste wystąpienie przeciwko świętemu prawu własności. Jutro zalegalizowany gwałt na systemie finansowym może dotknąć obywateli Niemiec, Włoch czy Polski. To zdarzenie będzie miało katastrofalne skutki dla wiarygodności systemów finansowo-bankowych w całej Europie, z takim mozołem odbudowywanej, a może nawet oznaczać koniec UE – uważa Zientara. Inwestor zastrzega jednocześnie, że jego spółka obecnie nie ma depozytów na Cyprze. Podobne zastrzeżenie uczynił też Zygmunt Solorz-Żak. W akcjonariacie związanego z nim np. Cyfrowego Polsatu prawie 66 proc. ma spółka Pola Investments Ltd z Cypru.

– Wydarzenia na Cyprze nie dotyczą inwestycji Zygmunta Solorza-Żaka ani też nie mają znaczenia dla niego samego – powiedział wczoraj „Rz" Tomasz Matwiejczuk, rzecznik przedsiębiorcy.

Reklama
Reklama

Takich cypryjskich spółek, które są wykorzystywane w charakterze akcjonariuszy polskich firm giełdowych, jest znacznie więcej. Przykładowo, Windstorm Trading & Investments Limited (kojarzona z Jerzym Starakiem) posiada ok. 25 udziałów Zakładów Tłuszczowych Kruszwica. Natomiast Namsen Limited, której właścicielem jest Andrey Verevsky, założyciel i prezes rady dyrektorów Kernel Holding, posiada ok. 38-proc. pakiet akcji Kernel Holding. Multimedia Polska podaje zaś, że dwaj członkowie rady nadzorczej spółki – Ygal Ozechov oraz Tomek Ulatowski, pośrednio, poprzez spółkę M2 Investments Limited z siedzibą na Cyprze, posiadają pakiet akcji stanowiących ok. 54 proc. kapitału zakładowego firmy.

Nieco inaczej wygląda sytuacja przedsiębiorstw z siedzibą w Polsce, które mają za granicą swoje oddziały i zakłady lub udziały w innych spółkach. Jak podaje GUS, w 2010 roku takich „polskich" odnóg na Cyprze było 102 (3,4 proc. całości), które zatrudniały 41 osób (0,03 proc.). Ich przychody z działalności w 2010 r. wyniosły 2,5 mld zł (2,3 proc. wszystkich), a wydatki na inwestycje – 21 mln zł.

Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama