10 maja – pierwsza tura wyborów prezydenckich. Dogrywka dwa tygodnie później. To była decyzja, którą w środę 5 lutego ogłosiła marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Sztaby już wiele tygodni temu rozpoczęły przygotowania do następnego kroku – zbierania co najmniej 100 tysięcy podpisów. Mają czas do 26 marca.
Kampania prezydencka może przedefiniować polską politykę albo utrwalić stan rzeczy, który powstał po zaskakującym zwycięstwie prezydenta Andrzeja Dudy w 2015 roku. Teraz prezydent jest ponownie w centrum uwagi. Tak jak decyzje, które podejmował – w tym ta z wtorku o podpisaniu ustawy dyscyplinującej sędziów. – To zamach stanu – mówiła w trakcie konferencji przed Pałacem Prezydenckim kandydatka PO Małgorzata Kidawa-Błońska. Już widać, że emocji i ostrego języka nie zabraknie.