Gdy Biden startował w ostatnich demokratycznych prawyborach, raczej nie wróżono mu wielkiego sukcesu. On sam jednak przekonywał, że jest jedynym kandydatem zdolnym pokonać Donalda Trumpa, gdyż rozumie „zwykłych ludzi” i nie odstrasza ich radykalnie lewicową retoryką. Krytycy wskazywali, że Biden jest już za stary, by się ubiegać o prezydenturę. Ma on obecnie niemal 78 lat (urodził się 20 listopada 1942 r. w Scranton w Pennsylwanii). Gdy jednak okazało się, że głosy młodych demokratów zdobywa 79-letni senator Bernie Sanders, otwarcie określający się jako socjalista, kolejni kandydaci zaczęli w panice przerzucać swoje poparcie na Bidena. „Wujek Joe” miał im zapewnić głosy „zwykłych ludzi” z małych miasteczek w walce z Trumpem.