Urząd zajmujący się cenzurą środków masowego przekazu zlikwidowano w Polsce 30 lat temu, ale ujawnione niedawno przypadki ingerowania w pracę dziennikarzy radiowej Trójki skłaniają do pytania: czy mamy w Polsce problem z cenzurą prewencyjną?
Te konkretne przypadki z Polskiego Radia pewnie powinny być szczegółowo wyjaśnione. Jednak przez ostatnie 30 lat niewiele było sporów sądowych o typową cenzurę. Zdarzały się sprawy gazet jednodniówek wydawanych lokalnie, zwłaszcza przed wyborami samorządowymi. Były jednak marginalne. Przestępstwa tłumienia krytyki prasowej z art. 44 prawa prasowego są na tyle rzadkie, że Ministerstwo Sprawiedliwości nawet ich nie ujmuje oddzielnie w swoich statystykach. Tak czy inaczej ustawodawca przewidział, że w pierwszej instancji właściwy do rozpoznania takiej sprawy jest sąd okręgowy. Założono zatem, że mogą to być zawiłe przypadki.