Ta historia zaczyna się na początku lat 90., gdy środowisko skupione wokół braci Kaczyńskich zrobiło coś, czego trudno nie nazwać uwłaszczeniem, czyli słowem, które PiS używa, krytykując oponentów. Wtedy zlikwidowana została potężna w PRL Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza „Prasa-Książka-Ruch”, wydawca m.in. „Trybuny Ludu”. Na mocy uchwalonej przez Sejm ustawy spółdzielnia została podzielona przez komisję kierowaną przez Aleksandra Halla. W efekcie różne tytułu prasowe przypadły różnym środowiskom politycznym. W tamtym czasie partia Kaczyńskich Porozumienie Centrum miała już swoją Fundację Prasową „Solidarność”, która przejęła popularną popołudniówkę „Express Wieczorny”.