Reklama

Waldemar Gontarski: Polska reforma sądownictwa nie jest zagrożona, jeśli sędziowie nie podlegają ministerialnym instrukcjom orzeczniczym

Jeśli chcemy zarzucić sędziemu brak niezawisłości i bezstronności trzeba udowodnić, że wykonywał instrukcje ministerialne wydając orzeczenia w konkretnych sprawach – tak wynika z wyroku TSUE w sprawie niemieckiej z 9 lipca br., a wcześniej z wyroku w sprawie polskiej.
Waldemar Gontarski: Polska reforma sądownictwa nie jest zagrożona, jeśli sędziowie nie podlegają ministerialnym instrukcjom orzeczniczym

Foto: Adobe Stock

Sędzia nie spełnia wymogów unijnej niezawisłości i bezstronności, jeśli wykonuje instrukcje władzy ustawodawczej lub wykonawczej – tak orzekł Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 9 lipca br. w sprawie niemieckiego zapytania prejudycjalnego VQ / Land Hessen, C-272/19 (sa?d administracyjny w Wiesbaden, Niemcy). Chodziło o to, że niemieckie przepisy konstytucyjne nie zapewniają „instytucjonalnej niezależności sądów", co znajduje wyraz w tym, że niemieccy sędziowie „są powoływani i awansowani przez ministra sprawiedliwości" (pkt 30 streszczenia niemieckiego wniosku prejudycjalnego), a w konsekwencji „sądy nie cieszą się taką niezawisłością, która pozwoliłaby im na wykonywanie ich zadań bez podlegania wpływom zewnętrznym" (pkt 27 tego streszczenia); mowa o podleganiu wpływom administracji rządowej.

Mimo tak opisanego braku „instytucjonalnej niezależności sądów" TS w wyroku z 9.07. (pkt 54), opierając się na pkt 133 swojego wyroku w sprawie polskiej z 19.11.2029 r., A.K. i in., sprawy połączone C-585/18, C-624/18 i C-625/18 (niezależność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego) – orzekł, z?e sam fakt, iz? władze ustawodawcze lub wykonawcze uczestnicza? w procesie mianowania se?dziego, nie moz?e prowadzic? do powstania zalez?nos?ci se?dziego od tych władz ani do wzbudzenia wa?tpliwos?ci co do jego bezstronnos?ci, jes?li po mianowaniu zainteresowany nie podlega z?adnej presji i nie otrzymuje instrukcji w ramach wykonywania swoich obowia?zko?w.

Czytaj także:

Waldemar Gontarski: Jak Luksemburg wystraszył się Karlsruhe i pozwala dyskryminować sędziów niemieckich

Słowem, jeśli chcemy na podstawie art. 19 ust. 1 akapit drugi Traktatu o UE albo art. 47 akapit drugi Karty praw podstawowych UE kwestionować niezawisłość i bezstronność sędziów polskich ze względu na sposób ich powołania, to aby zarzut był skuteczny należy udowodnić, że konkretny sędzia orzekając otrzymywał i wykonywał instrukcję od np. konkretnego ministra. Taki pogląd autor niniejszych słów jako pełnomocnik RP przed TSUE argumentował występując przed TSUE.

Reklama
Reklama

Autor jest prof. nadzw. dr. hab. nauk prawnych, adwokatem – był pełnomocnikiem RP przed TSUE (od 24 maja 2019 do 3 marca 2020) m.in. w sprawach połączonych C-585/18, C-624/18 i C-625/18.

Opinie Prawne
Michał Bieniak: Deregulacja, deregulacja i po deregulacji
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Kto naprawdę ponosi konsekwencje sporu o sędziów
Opinie Prawne
Bartosz Pilitowski: Jak przeprowadzić tzw. plan B wyborów do KRS
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Opinie Prawne
Stępkowski: Uczniowie mędrca Kalego, czyli rzecz o „legalnych” sędziach SN
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama