Obecnie, gdy statek kosmiczny porusza się w przestrzeni kosmicznej, nawigatorzy określają jego pozycję w stosunku do Ziemi. Oznacza to, że sygnał ze statku musi dotrzeć do powierzchni naszej planety, a następnie z powrotem do statku. Ta dwukierunkowa nawigacja trwa dość długo bo od kilku minut do kilku godzin. Taka zwłoka może spowodować problemy na przykład podczas wchodzenia w atmosferę innej planety, ponieważ na korektę trajektorii trzeba będzie czekać, aż sygnał pokona drogę do domu i w drugą stronę do statku. To z kolei może być przyczyną katastrofy. Zresztą wszyscy chcą, aby rakieta poruszała się swobodnie. Przy obecnym sposobie nawigacji jest ona uwiązana do Ziemi jak pies do budy.