Choć restauracje, jadłodajnie i bary zanotowały w sierpniu blisko o połowę więcej płatności kartami niż przed rokiem, to ich słaba kondycja odbiła się w danych GUS. Santander przyjrzał się transakcjom swoimi kartami i obliczył, że wydatki w lokalach gastronomicznych nie tylko wróciły do poziomów sprzed pandemii, ale są, w ujęciu średniotygodniowym, o ponad 43 proc. wyższe niż przed rokiem. Wyraźny wpływ na to mają wakacje – płatności kartami za posiłki tam, gdzie Polacy dziś spędzają urlop, czyli w turystycznych miejscowościach nad Bałtykiem, na Mazurach i w polskich górach, wzrosły od 20 do nawet 200 proc., rekordy biją oczywiście nadmorskie kurorty.