Reklama
Rozwiń
Reklama

Chorobę otyłościową powinno się leczyć

Trzeba mówić głośno, że otyłość to nie defekt kosmetyczny, ale poważna choroba – przekonują ambasadorzy kampanii „Porozmawiajmy szczerze o otyłości”.

Publikacja: 27.06.2022 21:00

Leczenie pacjenta z chorobą otyłościową rozpoczyna się od zrobienia szeregu badań

Leczenie pacjenta z chorobą otyłościową rozpoczyna się od zrobienia szeregu badań

Foto: shutterstock

Materiał powstał we współpracy z Novo Nordisk
Zwykle uważa się, że osoby z nadmierną masą ciała same są sobie winne – zbyt dużo jedzą i za mało się ruszają. Praktycznie każda z nich w swoim życiu spotkała się z nieprzychylnymi komentarzami ze strony społeczeństwa, ale często także lekarzy. W gabinetach słyszą, że powinny zredukować masę ciała. Nikt nie chce wierzyć, że zrobiły już wiele, by ważyć prawidłowo. I rzadko kto im powie, że cierpią na chorobę otyłościową, którą można i trzeba leczyć.

– Otyłość to przewlekła choroba o złożonej patogenezie, która podobnie jak każde inne schorzenie ma swoje przyczyny i przebieg, a także schematy leczenia. To choroba, której efektem są liczne powikłania medyczne, psychologiczne, społeczne i ekonomiczne. To choroba zagrażająca życiu – mówi prof. Paweł Bogdański, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości, kierownik Katedry Leczenia Otyłości, Zaburzeń Metabolicznych i Dietetyki Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. – Badania jednak pokazują, że aż 85 proc. Polaków uważa ją za defekt kosmetyczny, a nie poważny problem zdrowotny – dodaje.

Wiele powikłań

Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że aż 53 proc. kobiet i 68 proc. mężczyzn w Polsce ma nadwagę, a co czwarty nasz rodak choruje na otyłość. To bardzo duży problem, bo nadmierna masa ciała to pierwszy krok do wielu poważnych schorzeń. – Wyróżniamy aż 200 różnych powikłań tej choroby. Na przykład u kobiet z BMI powyżej 35 ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 wzrasta aż o 90 razy – mówi prof. Bogdański. I dodaje, że wśród innych najczęstszych powikłań tego schorzenia wyróżnia się m.in. nadciśnienie tętnicze, chorobę niedokrwienną serca, nowotwory czy zwyrodnienia stawów. – Brytyjskie badania pokazują, że u 70 proc. pacjentów z endoprotezą kolana dałoby się uniknąć zabiegu, gdyby zachowali prawidłową masę ciała – opowiada ekspert.

Czytaj więcej

Terapia genowa ratuje życie

Znaczenie choroby otyłościowej dla organizmu pokazała zwłaszcza pandemia Covid-19. – Pacjent z Covid-19 i otyłością częściej trafiał do szpitala, a przebieg zakażenia był cięższy. Choroby współistniejące zwiększające ryzyko zgonu przy zakażeniu koronawirusem to często właśnie skutek nadmiernej masy ciała – mówi prof. Bogdański.

Reklama
Reklama

Jednak mimo tak ogromnej liczby powikłań choroba ta jest często niediagnozowana. To skutkuje tym, że pacjenci leczą się u wielu specjalistów ze skutków tej choroby, a nie z jej przyczyn – co wiąże się z ogromnymi wydatkami ze strony systemu ochrony zdrowia.

Konieczne leczenie

– Rozmowę z pacjentem rozpoczynam od zlecenia mu wykonania badań. Jeśli widzę w nich coś niepokojącego, np. zaburzenia metaboliczne czy hormonalne, radzę pacjentowi wizytę u lekarza, by zaczął od leczenia, bo sama zmiana nawyków żywieniowych może nie przynieść efektów – mówi dr Wanda Baltaza, dietetyczka kliniczna. – Proces utraty masy ciała to „skutek uboczny” powrotu do zdrowia – wyjaśnia i dodaje, że w im lepszej kondycji zdrowotnej jest pacjent, tym lepiej odpowiada na stosowane diety. – Nie mam na myśli jednak żadnych głodówek, ale sposób odżywiania dostosowany indywidualnie do poszczególnych pacjentów. Lekarz i dietetyk muszą ze sobą stale współpracować – tłumaczy Baltaza.

Problem jednak w tym, że stosowanie wyłącznie leczenia niefarmakologicznego w przypadku choroby otyłościowej to 3–5 proc. sukcesu. Dlatego też mówienie, że do redukcji masy ciała wystarczy zmniejszenie posiłków i większa aktywność fizyczna, nie ma potwierdzenia w obecnej wiedzy medycznej i jest dalece stygmatyzujące. – Są leki, które można stosować u osób z chorobą otyłościową. Warto o nich rozmawiać z diabetologami i endokrynologami, ale też kardiologami, ginekologami czy wreszcie z lekarzami medycyny rodzinnej. Jeśli lekarz sam nie ma kompetencji, by leczyć to schorzenie, powinien skierować pacjenta w miejsce, w którym pacjentowi pomogą – mówi prof. Bogdański. – Ważne, by lekarze w ogóle informowali tych pacjentów, że są chorzy i bez fachowej pomocy powrót do zdrowia będzie niemożliwy.

Na razie w Polsce nie ma zbyt wielu kompleksowych ośrodków zajmujących się terapią otyłości z prawdziwego zdarzenia. To jednak zaczyna się zmieniać, bo też większa jest świadomość wśród lekarzy. Coraz więcej medyków interesuje się leczeniem choroby otyłościowej i szuka szkoleń w tym zakresie. Bazę ośrodków leczenia otyłości w podziale na województwa można znaleźć na stronie www.ootylosci.pl (zakładka „Znajdź lekarza”).

Ale szczególnie ważne jest, by zmieniła się także świadomość pacjentów. Taki jest cel trzeciej kampanii edukacyjnej „Porozmawiajmy szczerze o otyłości”, która wystartowała w tym miesiącu. Towarzyszyć jej będzie wystawa zdjęć ambasadorek i ambasadorów kampanii, którą na przełomie czerwca i lipca będzie można zobaczyć na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie (szczegóły na stronie internetowej kampanii). Podcasterka Justyna Mazur, trenerka fitness Agnieszka Liszkowska-Hała, aktor Cezary Żak i informatyk Adam Gajewski będą przekonywać warszawianki i warszawiaków, że otyłości „się nie odchudza”, ale się ją leczy. I że jest to choroba, która – jak każda inna – nie wybiera.

Zdrowie
Choroby zakaźne są groźniejsze dla otyłych. Ryzyko śmierci rośnie drastycznie
Zdrowie
Będą podwyżki dla medyków od 1 lipca? Ministerstwo Zdrowia szykuje zmiany
Zdrowie
Będzie nowy zawód medyczny? Plany ministerstwa budzą sprzeciw
Zdrowie
Krajowa Sieć Onkologiczna pod lupą. Dlaczego pacjenci wciąż nie mają równego dostępu do leczenia?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama