Reklama

Czerwone mięso szkodzi sercu. Jaki dowód znaleźli uczeni?

Częste spożywanie czerwonego mięsa to prosta droga do miażdżycy naczyń krwionośnych. Naukowcy wiedzą, jaki konkretnie związek za to odpowiada – donosi Onet, powołując się na badania amerykańskich naukowców.

Publikacja: 12.12.2018 15:40

Spożywanie ok. 23 dag czerwonego mięsa dziennie (odpowiednik ok. siedmiu plastrów boczku) istotnie z

Spożywanie ok. 23 dag czerwonego mięsa dziennie (odpowiednik ok. siedmiu plastrów boczku) istotnie zwiększa ryzyko miażdżycy

Foto: AdobeStock

O tym, że dieta bogata w czerwone mięso szkodzi zdrowiu, naukowcy mówią od dawna. Liczne badania dowodzą, że upodobanie do befsztyków zwiększa ryzyko takich chorób jak nowotwór jelita grubego, trzustki, udaru czy endometriozy. Teraz badacze z National Heart, Lung, and Blood Institute (NHLBI) w USA wykazali, że częste spożywanie czerwonego mięsa szkodzi sercu. Poinformowało o tym czasopismo "European Heart Journal" wydawane przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne – czytamy w Onecie.

Uczeni z NHLBI dowiedli, że częste jedzenie czerwonego mięsa (wołowiny, wieprzowiny) podnosi poziom N-tlenku trimetyloaminy (TMAO) - związku, który ma ogromny wpływ na odkładanie się płytki miażdżycowej w krwioobiegu, co prowadzi do wielu chorób serca. TMAO powstaje w jelitach podczas trawienia L-karnityny zawartej w czerwonym mięsie.

Eksperyment, który przeprowadzili, pokazał, że osoby które często jedzą czerwone mięso, mają trzykrotnie wyższy poziom TMAO niż ci, którzy spożywają głównie białe mięso lub białko roślinne. Rezygnacja z czerwonego mięsa przywracała poziom TMAO do normalnego poziomu.

Do badań rekrutowano 113 zdrowych osób obu płci. Uczestnicy przez trzy miesiące stosowali dietę, w której źródłem białka było przeważnie czerwone mięso, białe mięso lub rośliny. Dieta zmieniała się co miesiąc, tak aby każda osoba przetestowała każdą z nich (w losowej kolejności). Stosując dietę opartą na czerwonym mięsie uczestnicy spożywali około 230 gramów mięsa dziennie (to odpowiednik ok. siedmiu plastrów boczku). Po upływie miesiąca poziom TMAO we krwi tych osób zwiększył się trzykrotnie. Pozostałe dwie diety nie przyniosły takiego rezultatu.

Mechanizm wpływu N-tlenku trimetyloaminy na ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego jest złożony. Dotychczasowe badania wskazują, że TMAO zwiększa złogi cholesterolu w komórkach ścian tętnic. Związek ten wchodzi także w interakcję z płytkami krwi, zwiększając ryzyko zakrzepów.

Reklama
Reklama

Wyniki tych badań sugerują, że mierzenie poziomu TMAO we krwi oraz jego obniżanie za pomocą diety może być skuteczna metodą, pomagającą zapobiegać chorobom serca.

 

 

Zdrowie
Minimum 9 tys. zł - tyle od lipca ma zarabiać psycholog. Ministerstwo chce zmian
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Zdrowie
Wiceminister o podwyżkach w ochronie zdrowia: Wszyscy muszą przemyśleć na chłodno
Zdrowie
Kiedy konie lepiej się uczą? Badacze odkryli czynnik, który ważny jest też u ludzi
Zdrowie
Szczyt zachorowań na grypę w Polsce. Ważny apel GIS
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama