Blisko połowa studentów prawa chce zdawać na aplikację adwokacką i radcowską. To wyniki tegorocznego badania „Studenci prawa w Polsce" przeprowadzonego przez Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa ELSA Poland.
– Potwierdzają one niesłabnącą atrakcyjność zawodu adwokata i radcy prawnego – mówi Ewa Owedyk, jego wiceprezes.
Dorobią na taksówce
Przedstawiciele korporacji weryfikują ich marzenia.
– Cieszymy się z tak dużego zainteresowania zawodem radcy, ale apelujemy do młodych ludzi o świadome wybory. Powinni brać pod uwagę sytuację na rynku usług prawnych – zaznacza Dariusz Sałajewski, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych.
W podobnym tonie badania komentuje Naczelna Rada Adwokacka.
– Początkujących adwokatów czeka ciężka praca, aby utrzymać się na rynku. Po otwarciu zawodów prawniczych konkurencja jest bowiem ogromna – mówi Andrzej Zwara, prezes NRA. – Uczciwie należy też przestrzec przed mitem o wielkich zarobkach adwokackich. Jeżeli w Polsce nie zmieni się świadomość prawna społeczeństwa, adwokatów czeka to, co ich kolegów w Niemczech: będą dorabiać jako taksówkarze – ostrzega Zwara.
A co o zarobkach prawników myślą studenci? Ich zdaniem najbardziej dochodowy jest zawód notariusza. Uważa tak 47 proc. ankietowanych. Jedna czwarta wskazała na adwokata, a 13 proc. na sędziego.
Z ogólnopolskiego badania wynagrodzeń prowadzonego przez firmę doradczą Sedlak & Sedlak wynika, że zróżnicowanie jest bardzo duże. Aplikanci rzeczywiście nie mają lekko. Połowa zarabia mniej niż 2583 zł brutto miesięcznie. Z tym że pensje brutto połowy badanych radców przekraczają 7,5 tys. zł, a prokurentów 12 tys. zł.
Badania pokazują też, że przyszli prawnicy nie są zainteresowani sektorem publicznym. O etacie w nim marzy 27 proc. badanych. Z tego 54 proc. chciałoby się związać z wymiarem sprawiedliwości, a 20 proc. z administracją rządową. Ponad połowa wiąże swoją przyszłość z sektorem prywatnym. 27 proc. chciałoby pracować we własnej kancelarii, a co piąty w dużej polskiej.
Ewa Owedyk zauważa, że zainteresowanie adeptów prawa pracą w sektorze publicznym maleje już od kilku lat. ELSA bowiem takie badania przeprowadza co roku. Działalność społeczna też nie interesuje młodych adeptów prawa. W organizacji pozarządowej chciałoby pracować 15 proc. ankietowanych.
Liczy się prestiż
Wyniki badań ELSA nie są zaskoczeniem dla przedstawicieli szkół wyższych.
– Od lat zlecamy badania firmom zewnętrznym, które pozwoliłyby nam zweryfikować oczekiwania studentów oraz zapotrzebowanie na prawników. Odpowiedzi badanych studentów pokrywają się z naszymi doświadczeniami – mówi Magdalena Rycak, prodziekan Wydziału Prawa i Administracji Uczelni Łazarskiego w Warszawie.
Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Zawodów Prawniczych w Ministerstwie Sprawiedliwości, zauważa, że na decyzję o wyborze zawodu składa się wiele różnych motywacji, w tym prestiż.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.adamski@rp.pl