W wyborach do Parlamentu Europejskiego opozycja konkurowała z PiS na mobilizację i musiała tę konkurencję przegrać. Elektorat Prawa i Sprawiedliwości był od samego początku kampanii zdecydowanie bardziej zmobilizowany. Beneficjenci transferów socjalnych, zapowiedzianych i sukcesywnie wdrażanych przez PiS już na starcie wyborczej batalii, zachowali się konsekwentnie. W dniu wyborów udali się do urn w obronie przywilejów, które dała im władza, a opozycja – w ich mniemaniu – chciała im odebrać. Obóz rządzący już na początku kampanii dobrze zdiagnozował potrzeby wyborców w 2019 roku i trafnie na nie odpowiedział. Ale to był tylko jeden z kluczowych czynników, które zdecydowały o zwycięstwie PiS.