Reklama
Rozwiń
Reklama

Małysz: Nie miałem szans

Mógłbym powiedzieć, że mam 32 lata, że moja kariera zbliża się już do końca, ale wierzę, że jestem w stanie jeszcze czegoś dokonać.

Publikacja: 22.02.2009 08:54

Małysz: Nie miałem szans

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

[b]Mówił pan, że jak będą równe warunki, to powalczy z najlepszymi. Zabrakło szczęścia? [/b]

[b]Adam Małysz:[/b] W dużej mierze tak. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale sprawiedliwości w tym konkursie nie było. Mówi się trudno. Od początku mówiłem, że los może rozdawać karty i tak było, choć nie do końca. Wygrali przecież ci, którzy rządzą w Pucharze Świata. Chciałbym tylko pogratulować Kamilowi Stochowi. Oddał dwa równe skoki, pokazał, że potrafi wykorzystać dobre warunki i był bardzo bliski medalu. To naprawdę mnie bardzo cieszy.

[b] Jak wyglądały pańskie skoki? [/b]

Pierwszy był całkiem dobry. Rozmawiałem o nim z trenerami, mówili, że był całkiem fajny, ale szczęścia ewidentnie zabrakło. Wystarczy popatrzeć jak męczyli się ci, którzy skakali przede mną, lub tuż po mnie. Nie byli się w stanie przebić przez ścianę nieprzychylnego losu. Wiem, że takie tłumaczenie nie wszystkich przekona, ale albo trzeba być tam na górze w chwili skoku, albo się na tym znać.

[b] A ten drugi, znacznie krótszy skok?[/b]

Reklama
Reklama

Wydawałoby się, że trochę spóźniłem, ale gdy już na dole rozmawiałem z prezesem Tajnerem mówił mi, że nie miałem żadnych szans. Wiatr wiejący z tyłu był zbyt silny, strasznie spychał. Zresztą wystarczy spojrzeć na wynik Japończyka Noriakiego Kasai. Wylądował ponad sześć metrów bliżej. To samo Fin Harri OIli, który stracił w takich warunkach szansę na złoty medal.

[b] Jaki był ten konkurs?[/b]

Na pewno dziwny. Dla nas Polaków ułożył się jednak ciekawie. Trzech skakało w finale, Kamil był bliski podium. Mnie zostawcie w spokoju, w tych warunkach nie byłem w stanie nic zrobić.

[b] Po pierwszym skoku był pan załamany? [/b]

Nie, wciąż wierzyłem, że dam radę coś zmienić.

[b] Ale nie wyszło ... [/b]

Reklama
Reklama

Nie chcę się tłumaczyć. Mógłbym powiedzieć, że mam 32 lata, że moja kariera zbliża się już do końca, ale to nie ma sensu. Wciąż wierzę, że jestem w stanie jeszcze czegoś dokonać.

[b] Ma pan już następcę. Kamil Stoch zajął czwarte miejsce ... [/b]

Na pewno oddał dwa fajne skoki, czego mu gratuluję, ale ja jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama