Reklama

Kradzież u obrońcy policjantów

Trzy laptopy, dwa aparaty i dokumenty skradziono z domu mecenas, która broni funkcjonariuszy mających zarzuty w sprawie Olewnika

Publikacja: 27.07.2009 04:00

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Do domu mecenas Jolanty Turczynowicz-Kieryłło w Milanówku złodzieje weszli w nocy z piątku na sobotę. Domownicy spali. Łupem złodziei padły trzy laptopy, dwa aparaty i dwa segregatory z dokumentami. Nic poza tym.

– Włamano się do gabinetu. Drzwi zostały wyważone – opowiadał w TVN 24 Andrzej Kieryłło, mąż mec. Jolanty Turczynowicz-Kieryłło. – Skradzione dwa segregatory z dokumentami nie dotyczyły sprawy Olewnika.

Jego zdaniem w dwóch skradzionych komputerach należących do jego żony nie było istotnych informacji. Natomiast na jego prywatnym laptopie znajdował się wywiad-rzeka z Remigiuszem M., szefem policyjnej grupy, która poszukiwała uprowadzonego Krzysztofa Olewnika. – To był niepublikowany wywiad, przygotowywany do druku, w którym znajdowały się intrygujące informacje – mówił Kieryłło.

– Ten wywiad odpowiadał na wszystkie zarzuty, jakie nam postawiono – podkreśla w rozmowie z „Rz” Remigiusz M. – Nie wierzę w przypadki.

Mecenas Turczynowicz-Kieryłło zapewniła wczoraj, że ma kopie wszystkich skradzionych dokumentów.

Reklama
Reklama

– Przyjęliśmy zgłoszenie, zabezpieczyliśmy ślady i badamy sprawę – mówi „Rz” Marcin Szyndler, rzecznik Komendy Stołecznej Policji. – Za wcześnie mówić o motywach – dodaje.

– Dostrzegam pewne podobieństwa do włamania w 2008 r. u siostry Krzysztofa Olewnika. Sprawę trzeba zbadać – mówi mec. Ireneusz Wilk, pełnomocnik rodziny Olewników.

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło broni Remigiusza M. oraz Macieja L. i Henryka S., którym prokuratura zarzuca nieudolne prowadzenie poszukiwań ofiary. Zdaniem śledczych policjanci m.in. nie sprawdzili anonimu wskazującego sprawców.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama