Reklama

Jarosław Kaczyński debatuje z Tomaszem Lisem

Sześć dni przed wyborami lider PiS usłyszał pytania o pistolet, który nosił 20 lat temu, i o wypowiedź o. Rydzyka z 2006 roku

Publikacja: 04.10.2011 06:08

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodkowski Krzysztof Skłodkowski

Jarosław Kaczyński wziął wczoraj wieczorem udział w programie „Tomasz Lis na żywo" w  TVP2. Dyskusja zaczęła się od  spraw gospodarczych. Lis chciał wiedzieć, kto będzie w rządzie PiS odpowiedzialny za gospodarkę. – Będzie to osoba sprawdzona, znakomicie przygotowana – odparł Kaczyński. Odmówił odpowiedzi, czy będzie nią Zyta Gilowska. Potwierdził zaś, że w rządzie znajdzie się najprawdopodobniej Antoni Macierewicz.

Czytaj także "W Sieci Opinii": Tomasz Lis na deskach. Gorące komentarze po debacie z Jarosławem Kaczyńskim

Do ostrego spięcia między prowadzącym a liderem PiS doszło, gdy Lis zapytał o fragment książki Kaczyńskiego, w którym ten napisał, że kanclerstwo Angeli Merkel „nie było wynikiem czystego zbiegu okoliczności".

– Było wynikiem tego, że połączyły się dwie części Niemiec, pojawiły się napięcia i potrzebna była osoba ze wschodniej części Niemiec – tłumaczył Kaczyński. Odpowiadając na zarzut, że takie słowa mogą utrudnić kontakty z Merkel, ripostował: – Polski premier nie powinien się obawiać kanclerza Niemiec, premiera i prezydenta Rosji, pisząc to, co uważa za stosowne. I zarzucił Lisowi, że należy do formacji, która strachem przed silnymi sąsiadami szkodzi Polsce. – Więcej polskiej pewności siebie – mówił Kaczyński.

Później było jeszcze ostrzej. Lis domagał się, by lider PiS tłumaczył się, dlaczego nie chce dyskutować z Donaldem Tuskiem. – Nie ma sensu rozmowa w oparach absurdu – stwierdził Kaczyński. Lis chciał też wiedzieć, po co Kaczyński nosił w latach 90. pistolet, oczekiwał komentarza do słów o. Rydzyka z 2006 r. o śp. Marii Kaczyńskiej. Wreszcie przepytał prezesa PiS o okręgi i miejsca na listach, z jakich startują młode działaczki, zwane „aniołkami Kaczyńskiego". – A pani Ilona Klejnowska skąd startuje? – pytał. – Z szóstego w Płocku – odparł Kaczyński. – Nieprawda, z Bydgoszczy – ripostował wyraźnie zadowolony Lis. W rzeczywistości jednak to dziennikarz się pomylił.

Reklama
Reklama

– Udział Kaczyńskiego w programie był dobrym posunięciem, bo udowodnił, że nie boi się debat – ocenia dr Maciej Drzonek, politolog. – Mógł też wygrać punkty u młodych, gdy Lis zaatakował „aniołkami", a okazało się, że dla Kaczyńskiego partyjna młodzież to nie „nołnejmy".

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama