Reklama

Kibice na Euro przypłyną

Na mecze można dotrzeć wodą – wielkopolskie gminy przekonują fanów piłki z Europy

Aktualizacja: 05.12.2011 07:54 Publikacja: 04.12.2011 21:51

W Warszawie jest możliwość zacumowania barki czy jachtu. Ale urzędnicy przyznają, że w dość prowizor

W Warszawie jest możliwość zacumowania barki czy jachtu. Ale urzędnicy przyznają, że w dość prowizorycznych warunkach

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz

Na przyszłorocznych mistrzostwach zamierzają zarobić nie tylko miasta, w których odbędą się mecze, ale i mniejsze samorządy. Wabikiem mają się stać polskie rzeki i kanały.

"Statkiem na Euro 2012" – to wspólny projekt wielkopolskich gmin Czarnkowa i Drawska. Realizują go za unijne pieniądze. W przyszłym roku planują m.in. udział w berlińskich targach ITB oraz spotkanie z niemieckimi wodniakami. – Tylko w Berlinie zarejestrowanych jest 24 tysiące jednostek pływających: barek, jachtów, motorówek. To potężny rynek  – podkreśla Marcin Waśko, koordynator projektu z czarnkowskiego urzędu.

Pomysł narodził się przy okazji prac nad odnowieniem polskiego odcinka drogi wodnej  E-70, która łączy Antwerpię z Kłajpedą. Niedawno Czarnków i Drawsko wzbogaciły się o nowoczesne mariny, czyli przystanie dla wodniaków. – Latem nasze miasteczko było zatłoczone niczym nadmorskie letnisko. Noteć zaroiła się od kajaków i motorówek – wspomina Marek Tchórzka, wójt Drawska. Teraz gminy chcą iść krok dalej.

– Na naszej przystani może zacumować 25 jednostek, w Drawsku dwa razy tyle. Potem można przesiąść się do pociągu czy autobusu albo po prostu popłynąć dalej. Do każdej z polskich aren Euro 2012 można dotrzeć wodą – zaznacza Waśko.

Potwierdza to Wojciech Skóra z Polskiego Związku Żeglarskiego: – Dopłynąć można wszędzie, gorzej z zacumowaniem. W Poznaniu na przykład brakuje nowoczesnej mariny.

Reklama
Reklama

Ale już w Gdańsku czy Wrocławiu można wpłynąć praktycznie do centrum miasta.  – Mamy profesjonalną marinę na 60 jednostek, przystanie jachtowe znajdują się też w Gdyni i Sopocie – wylicza Dariusz Wołodźko z gdańskiego magistratu. We Wrocławiu wodniacy mogą korzystać z mariny w pobliżu uniwersytetu i starej przystani harcerskiej. – Ostatnio Odra wyraźnie odżyła – mówi Paweł Czuma, rzecznik urzędu miejskiego. Ale dodaje: – Szczególnie wielkiego ruchu przy okazji Euro się nie spodziewamy.

Marek Piwowarski, pełnomocnik prezydent Warszawy ds. Wisły, przyznaje, że w stolicy możliwość zacumowania barki czy jachtu istnieje, lecz w prowizorycznych warunkach. – Zmieni się to, kiedy powstaną bulwary i wyremontujemy Port Czerniakowski. Prace ruszą niebawem, ale nie zdołamy ich zakończyć przed Euro – zaznacza.

Pomysłodawcom projektu szyki może też nieco pomieszać fakt, że np. reprezentacja Niemiec rozpocznie mistrzostwa na Ukrainie. Ale są optymistami. Waśko: – Wkrótce stworzymy portal promujący przedsięwzięcie. Nie wykluczamy, że będą do nas chciały dołączyć kolejne gminy.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama