Reklama

Sprzedają podrobione szaliki mistrzostw Europy w piłce

Szaliki i koszulki ze znakiem Euro 2012, ale bez hologramów pojawiły się u ulicznych handlarzy. Podróbki tropi policja i straż miejska

Publikacja: 20.06.2012 09:57

Sprzedają podrobione szaliki mistrzostw Europy w piłce

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

W Al. Jerozolimskich dwie kobiety zachęcały przechodniów do zakupu szalików mistrzostw Europy w piłce nożnej. Na towarze było logo Euro 2012, ale nie było odpowiednich hologramów. Dlatego gadżetami zainteresowała się straż miejska, która  zabezpieczyła cały towar. W sumie 40 szalików.

Mundurowi wezwali policję i przekazali jej sprawę. – Podobnych przypadków jest znacznie więcej – przyznaje Zbigniew Leszczyński, komendant straży miejskiej.

Na placu Zamkowym 40-letni mężczyzna sprzedawał także szaliki oraz koszulki ze znakiem Euro po 40 zł za sztukę. – Kupiłem je od Rosjanina  na rondzie de Gaulle'a – powiedział strażnikom. Na Podwalu 32-letnia kobieta handlowała podobnym towarem. Nie miała dokumentów, które potwierdziłyby, skąd go miała. Nie wiedziała, czy towar jest legalny. – Wzięłam go tylko w leasing – oznajmiła mundurowym.

Straż miejska na długo przed mistrzostwami spodziewała się, że w czasie Euro miasto zaleją  podróbki. Dlatego już wcześniej przeszkolono funkcjonariuszy, jak rozpoznawać fałszywki na szalikach, koszulkach, czapkach, trąbkach, kieliszkach.

– W razie wątpliwości nasi ludzie zawsze mogą wezwać pełnomocnika prawnego Euro – mówi Grzegorz Staniszewski, naczelnik Wydziału Prewencji w straży miejskiej. I tak raz się stało. Specjalistę z UEFA wzywano do handlarki z ul. Podwale. Ten potwierdził, że kobieta sprzedawała podróbki.

Reklama
Reklama

W straży  powołano specgrupy do ścigania handlarzy fałszywymi eurogadżetami. Są one wysyłane na patrole w  dni meczowe w miejsca, gdzie gromadzą się fani piłki, m.in. wokół  Strefy Kibica, na Trakcie Królewskim czy przy Stadionie Narodowym.

Ale i tak przed sobotnim meczem Grecja – Rosja można było kupić koszulki Euro pod narodową areną. – Większość handlujących twierdzi, że towar dostali bez gotówki od Rosjanina, który wcześniej sam docierał do ulicznych handlarzy. Rozliczenie za towar miało nastąpić po jego sprzedaży – opowiada komendant Leszczyński. Dodaje, że od rozpoczęcia mistrzostw do wczoraj zatrzymano dziewięciu handlarzy podróbek.?Zabezpieczono 200 sztuk różnych eurogadżetów.

Poza tym policja ujęła kilku handlarzy podróbek.  Patrole policji i służby celnej wysyłane są też na największe bazary w Warszawie i w okolicach, m.in. do Wólki Kosowskiej, gdzie handluje najwięcej Chińczyków i Wietnamczyków.  –?Dotąd  nie znaleźliśmy tam żadnych podrobionych gadżetów na Euro – mówi jeden z oficerów komendy stołecznej. W kwietniu celnicy na tym bazarze ujawnili kilkadziesiąt tysięcy par butów i kapci, a także pamiątkowych medali ze znakiem Euro 2012. Zabezpieczone gadżety trafiają  do policyjnych magazynów. Po zawiadomieniu o przestępstwie złożonym przez UEFA policjanci wszczynają postępowania w sprawach łamania znaków towarowych.

– Potem sąd decyduje, co się z nimi stanie. Najczęściej takie rzeczy są niszczone – opowiada Sławomir Piekut, szef  śródmiejskiej policji.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama