Towarzystwo ubezpieczeniowe wyjaśniło, że nie chce, by dochodziło do błędnej interpretacji, że popiera Rosję w tym konflikcie. „Tymczasowo przestajemy używać litery Z w mediach społecznościowych, gdzie pojawia się samodzielnie i może być źle zrozumiana” — wyjaśniło w komunikacie przesłanym Reuterowi. „Bacznie monitorujemy sytuację i będziemy podejmować dalsze działania, jeśli i kiedy będą konieczne” — dodało po informacji dziennika „The Telegraph”.
Litera Z znajduje się na rosyjskich pojazdach wojskowych uczestniczących w agresji, pojawiła się na flagach i transparentach Rosjan popierających tę wojnę.