Reklama

Konflikt Raźniak kontra Klata w Teatrze Starym

Narodowy Stary Teatr skomentował uwagi Jana Klaty w sprawie obecności jego spektakli w krakowskim teatrze.

Publikacja: 22.09.2021 11:36

Konflikt Raźniak kontra Klata w Teatrze Starym

Foto: PAP/Stanisław Rozpędzik

"W związku z informacjami prasowymi związanymi z losami spektaklu „Ptaki” wg Arystofanesa chcieliśmy zweryfikować następujące fakty:

Po pierwsze: nie jest zamiarem Dyrekcji Narodowego Starego Teatru zrezygnowanie z grania spektakli w reżyserii Jana Klaty. Eksploatacja tych przedstawień jest utrudniona ze względu na ich wielkoobsadowość i ilość artystów doangażowanych, co nie jest bez znaczenia, w szczególności wobec zmieniającej się sytuacji epidemicznej. Czynimy starania, aby niektóre z nich pojawiały się w nadchodzących miesiącach przy zachowaniu wymogów sanitarnych adresowanych do instytucji kultury.




Po drugie: realizacja planów repertuarowych - pomimo sytuacji pandemicznej - zarówno w poprzednim jak i obecnym sezonie przebiega bez zakłóceń. Przenoszenie premier w czasie, bądź zmienianie planów w trakcie sezonu jest normalną praktyką wynikającą z charakteru każdego teatru, będącego dynamiczną organizacją jednoczącą wysiłki wielu zaangażowanych w nim twórczych osób.

 


Czytaj więcej

Stary Teatr: Raźniak kontra Klata

Od początku naszej dyrekcji nikt z zespołu aktorskiego nie złożył wypowiedzenia. Nieustannie za to otrzymujemy oferty wstąpienia do zespołu aktorskiego Narodowego Starego Teatru, które każdorazowo wnikliwie analizujemy.

 



Reklama
Reklama

Premiera „Ptaków” w reżyserii Jana Klaty, w związku z niedopełnieniem przez reżysera wymogów formalnych bez podania konkretnej przyczyny nie mogła się odbyć z zaplanowanym wcześniej terminie. Z tego powodu przyśpieszyliśmy prace nad planowaną na kolejny sezon premierą spektaklu o losach "Cesarzowej Sissi" Jolanty Janiczak w reżyserii Wiktora Rubina. Przypominamy, że będzie to druga premiera w tym sezonie, po zapowiedzianej wcześniej „Trąbce do słuchania” w reżyserii Agnieszki Glińskiej.

 



Rozmowy z reżyserem Janem Klatą zostały zainicjowane przez dyrektora Waldemara Raźniaka i były kontynuowane z udziałem zastępcy dyrektora ds. artystycznych Beniamina Bukowskiego przez okres ostatnich 9 miesięcy. Wielokrotnie spotykaliśmy się z Janem Klatą osobiście w czasie i miejscu dla niego dogodnym i ustalaliśmy szczegóły przyszłej realizacji. W toku negocjacji Teatr spełnił wszystkie warunki stawiane przez Jana Klatę, poczynając od wysokości wynagrodzenia, zasad wypłaty jego części przed premierą wraz z kategorycznym zastrzeżeniem ich utajnienia, a na kwestiach organizacji prób kończąc. Jan Klata, pomimo, że pierwotnie domagał się podpisania umowy w zaproponowanym przez Teatr kształcie, następnie zakwestionował jej treść, nie wskazując jednocześnie na konkretne zapisy budzące jego wątpliwości i z dnia na dzień zakończył korespondencję, odmawiając podpisania umowy. 

 
Należy podkreślić, iż treść zaproponowanej umowy zasadniczo nie odbiegała od wielokrotnie podpisywanej przez Jana Klatę w przeszłości jako zarówno Dyrektora jak i reżysera. Do treści tej, pomimo ponawianych próśb, nie zgłosił żadnej precyzyjnej uwagi. 

 

Zapisy w umowie reżyserskiej dotyczące zastępstw i dublur są standardowymi zapisami w umowach Teatru. Takie umowy podpisują wszyscy reżyserzy realizujący spektakle w Narodowym Starym Teatrze, ponieważ z mocy prawa po wyreżyserowaniu spektakl staje się własnością Teatru i to Teatr zarządza jego eksploatacją. Do dobrych praktyk należy konsultowanie z reżyserami dublur i zastępstw, czemu konsekwentnie wychodzimy naprzeciw - niemniej ostateczna decyzja zawsze leżała i leżeć będzie po stronie Dyrekcji. Tego typu rozwiązania nie są wyjątkiem czy ewenementem: stosowane są powszechnie w publicznych teatrach repertuarowych.

 



Niezależnie od kwestii zasadniczej, czyli odmowy podpisania umowy i niezgłoszenia uwag pozwalających na ewentualne wspólne wypracowanie jej treści, w wiadomości zrywającej współpracę pan Jan Klata posłużył się obelżywym językiem redukując treść wiadomości do szeregu personalnych inwektyw wobec dyrekcji i pracowników naszej instytucji. Tego rodzaju zachowania budzą nasz naturalny opór co do możliwości kontynuowania dialogu, gdyż przemocowy język komunikacji nie jest i nie będzie akceptowany w przestrzeni Narodowego Starego Teatru. Niemniej, postanowiliśmy nie zamykać definitywnie drzwi przed panem Janem Klatą, tak jak nie zamykamy ich przed nikim, kto chciałby współpracować z Teatrem w atmosferze poszanowania ludzkiej godności".

Teatr
„Albo jesteś pod Putinem, albo z nim walczysz”. Rosyjski reżyser Iwan Wyrypajew dla „Rzeczpospolitej”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Teatr
Spektakl na czwartą rocznicę agresji Rosji na Ukrainę
Teatr
Komisja programu Teatr Ministerstwa Kultury poszła drogą wykluczeń. Niszowi eksperci sabotują festiwale
Teatr
Rzeź kilku czołowych festiwali w Instytucie Teatralnym
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama