Dwie strony tej samej monety

Rozmowa: Nikołaj Mładenow, bułgarski eurodeputowany

Publikacja: 23.09.2008 02:18

Rz: Po co nam dzień pamięci o ofiarach nazizmu i stalinizmu?

Nikołaj Mładenow:

Musimy pamiętać o tych, którzy zostali zabici przez te dwa barbarzyńskie reżimy. Nie wystarczy nam pamięć o ofiarach wojny, musimy czcić ofiary terroru. To były reżimy kierujące się różnymi ideologiami, ale równie brutalne.

Dlaczego mówimy o ofiarach stalinizmu, a nie komunizmu?

Osobiście wolałbym mówić o reżimie komunistycznym. Ale myślę, że trzeba szczególnie zaznaczyć to, co wydarzyło się pod rządami Stalina w Związku Sowieckim i w naszej części Europy. To było równie brutalne jak zbrodnie Hitlera. Poza tym są ciągle ludzie w Europie, którzy kwestionują zrównanie nazizmu i komunizmu. Dla mnie to nie podlega dyskusji, niezależnie od tego, z której skrajności ideologicznej się wywodziły.

Czy trudno było przekonać eurodeputowanych ze starych państw członkowskich do podpisania deklaracji?

Zabrało to trochę czasu. I mam wrażenie, że wśród eurodeputowanych z Europy Zachodniej ciągle wiele osób waha się przed zrównaniem Stalina z Hitlerem. Ale to część naszej misji w Parlamencie Europejskim, praca edukacyjna, żeby ludzie dowiedzieli się prawdy o zbrodniach stalinowskich w naszym regionie Europy. Nazizm i stalinizm to nic innego jak po prostu dwie strony tej samej monety.

Co po uchwaleniu deklaracji?

Teraz naszym zadaniem jest przekonanie rządów, żeby taki dzień ustanowić. W Bułgarii parlament ostatnio taki apel wystosował, wcześniej w czerwcu zrobił to parlament czeski.

Rz: Po co nam dzień pamięci o ofiarach nazizmu i stalinizmu?

Nikołaj Mładenow:

Pozostało jeszcze 94% artykułu
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1150
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1149
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1148
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1147
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1146