W pamiętnym przemówieniu na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium w 2007 r. Władimir Putin wezwał do zmiany jednobiegunowego układu opartego na dominacji Waszyngtonu na rzecz relacji wielostronnych, w której swoje pełnoprawne miejsce mają także skorumpowane dyktatury, jak Rosja.
I choć pierwszy rok wojny w Ukrainie kończy się dla Moskwy katastrofalnymi stratami w ludziach i sprzęcie, to właśnie taki świat wyłania się z tego konfliktu. Przynajmniej w odbiorze społecznym – wynika z globalnego sondażu przeprowadzonego na zlecenie European Council on Foreign Relations (ECFR), którego dane „Rzeczpospolita” uzyskała w Polsce na wyłączność.