O ostatnich negocjacjach pokojowych między Izraelczykami a Palestyńczykami prawie nikt już nie pamięta, odbyły się ponad dwa lata temu. Problem wrócił na salony międzynarodowe kilka dni przed zaprzysiężeniem na prezydenta USA Donalda Trumpa, po którym prawie wszyscy się spodziewają, że będzie zajmował wyjątkowo proizraelskie stanowisko.
Kiedy poprzeć Palestyńczyków, jak nie teraz? Z takiego założenie wyszli zapewne uczestnicy wielkiej konferencji w Paryżu. Przyjechali na nią ministrowie spraw zagranicznych z czołowych krajów zachodnich i arabskich, w tym kończący lada moment urzędowanie wraz Barackiem Obamą sekretarz stanu John Kerry. We francuskiej stolicy był także polski minister Witold Waszczykowski. Rosję reprezentował ambasador.