Reklama
Rozwiń
Reklama

Jacek Rostowski - twitterowy minister nr 2

Kampania wyborcza nabiera tempa, a politycy wypominają sobie już nie tylko błędy, ale także wykształcenie

Publikacja: 26.08.2011 11:28

Jacek Rostowski - twitterowy minister nr 2

Foto: W Sieci Opinii

Posłanka PiS odpowiedziała na zarzuty ministra:

Skończyłam studia na wydziale filozoficzno-historycznym UJ, to był bardzo rozwijający kierunek. Gdybyśmy śledzili, kto jakie studia skończył, to największy strateg obecnego rządu - minister Boni, jest polonistą. Mówienie, kto jakie studia skończył, nie jest argumentem, który miałby podważać czyjeś kompetencje.

Adam Hofman z PiS dziś w radiu TOK FM ocenił zachowanie Jacka Rostowskiego wobec wiceprezes PiS Beaty Szydło.

Jak brutalnie, nieładnie i szyderczo pan Rostowski zaatakował panią prezes Szydło. To na Rostowskiego powinny polecieć gromy. Nie zdążyłem na Twitterze wyśmiać Rostowskiego. Jak go słyszę, że obniży podatki, to się śmieję.

Już wczoraj Jarosław Kaczyński skomentował wypowiedź Rostowskiego:

Reklama
Reklama

Niech pan minister z londyńskim wykształceniem zajmie się tym, co do niego należy, zamiast pisać złośliwości w internecie. Nie wypada, to niegrzeczne tak zachowywać się wobec pani. To jest jeszcze jeden dowód na to, by ten pan zajął się czymś innym. To jest opinia wielu ekonomistów, w tym profesorów. Powinien w końcu wziąć się do pracy.

Na salonie24.pl bloger Michał Kot o zachowaniu Jacka Rostockiego napisał:

Mogłoby się zatem wydawać, że przesiąknięty do szpiku kości minister Rostowski jest pełen cech współczesnego gentelmana. Okazuje się jednak, że nic bardziej błędnego. Mimo że trwa kampania wyborcza, (...) minister finansów ponad 38 mln kraju zamiast finansami znajduje czas na Twittera (pozazdrościł koledze z rządu?) i zajmuje szczególną formą wypowiedzi, jakim jest wypominanie wykształcenia oponentowi politycznemu.

Mam wrażenie, że zarówno Radosław Sikorski jak i Jan Vincent Rostowski zamiast zajmować się swoimi urzędami, bawią się we wpisy na Twitterze, uznając to za najwłaściwszy sposób na komunikowanie się ze społeczeństwem. Na dodatek minister Rostowski wykazuje się brakiem taktu i klasy. Ten englishman w Warszawie zapomniał, czym jest kurtuazja i dobre wychowanie. Wstyd, panie ministrze! Słoma z butów wychodzi.

Publicystyka
Estera Flieger: Dlaczego Donald Trump boi się Bad Bunny'ego? Bo rap z Portoryko roztapia ICE
Publicystyka
Roman Kuźniar: Ekosfera Epsteina wobec wojny Rosji z Ukrainą
Publicystyka
Bogusław Chrabota: O czym powinno się rozmawiać na RBN? Nie o Włodzimierzu Czarzastym
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Amerykańskie wycofanie, francuskie ambicje, niemieckie przywództwo
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama