Choć zakażenia RSV zauważalne są zwykle od października do kwietnia, w tym roku wirus zaatakował już w sierpniu. – W tym roku nieco wcześniej niż zwykle zaobserwowaliśmy zwiększoną liczbę infekcji wywoływanych wirusem RS i sporo dzieci jest hospitalizowanych na oddziałach neonatologicznych i pediatrycznych. Wpływ na to miała pandemia koronawirusa. W czasie gdy obowiązywały obostrzenia rozprzestrzenianie koronawirusa i innych wirusów było ograniczone, ale miesiące letnie, podczas których obostrzenia zostały zniesione wpłynęły na to, że wirus RS atakujący drogi oddechowe pojawił się szybciej niż zwykle – mówi prof. dr hab. n. med. Ewa Helwich, konsultant krajowa w dziedzinie neonatologii.