Reklama

Włochy: Pijany Polak w tirze zdemolował zabytkowe miasteczko

Pijany Polak za kierownicą ciężarówki na litewskich numerach wjechał do centrum zabytkowego miasteczka Portogruaro w prowincji Wenecja. Spowodował straty na co najmniej kilka tysięcy euro.

Aktualizacja: 09.01.2020 13:52 Publikacja: 09.01.2020 13:02

Most św. Andrzeja w Portogruaro

Most św. Andrzeja w Portogruaro

Foto: Stock Adobe

amk

W nocy z soboty na niedzielę mieszkańców miasteczka Portoguaro obudził ryk silnika wielkiej ciężarówki, która jechała przez zabytkowe centrum, gdzie obowiązuje zakaz ruchu kołowego.

Reklama
Reklama

Tam, po przejechaniu wąskimi uliczkami dłuższego odcinka, w końcu utknął.

Wezwano policję, która z trudem obezwładniła stawiającego opór kierowcę.

Okazał się nim kompletnie pijany 45-letni Polak. Mężczyzna wcześniej zjechał z autostrady i wjechał do Portogruaro, taranując zaparkowane auta.

Reklama
Reklama

Jadąc, niszczył fasady budynków i przydomowe tarasy, kawiarniane ogródki i kwietniki.

Kierowca przejechał przez zabytkowy most św. Andrzeja. Jak pisze dziennik "Il Messengero", dużym szczęściem okazało się, że mostek nad rzeką Lemene wytrzymał ciężar załadowanej ciężarówki.

Polak został zatrzymany, a straty w miasteczku szacują konserwatorzy zabytków.

Tira ściągnął, z najwyższą ostrożnością przeprowadzając go przez zabytkowy mostek, wykwalifikowany kierowca, a konstrukcja budowli jest obecnie wnikliwie badana.

Przestępczość
Napisała książkę dla dzieci o żałobie po mężu. Teraz stanie przed sądem za jego zabójstwo
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Przestępczość
Meksyk w ogniu po zabiciu bossa kartelu. Polska ambasada wydała ostrzeżenie
Przestępczość
Armia Meksyku zabiła „El Mencho”. USA dawały za jego głowę 15 mln dolarów
Przestępczość
Uzbrojony mężczyzna zastrzelony po wtargnięciu na teren Mar-a-Lago
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama