O sprawie szef MSWiA poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Czytaj więcej
Sześć nieletnich dziewczyn zaatakowało dwie Ukrainki w Parku Olszyna na Bielanach - wynika z ustaleń policjantów.
Aresztowano pięć osób. Chodzi o napaść na obywateli Ukrainy w Warszawie.
„Zero tolerancji dla agresji. Kilka dni temu na moście Świętokrzyskim w Warszawie brutalnie pobici zostali trzej nastolatkowie, obywatele Ukrainy” – zaznaczył we wpisie opublikowanym w serwisie X Marcin Kierwiński.
Szef MSWiA dodał także, że „w związku z napaścią policjanci zatrzymali pięć osób”. „Obywateli Polski w wieku 15-18 lat. Prowadzone są dalsze czynności procesowe” – wskazał polityk.
Komunikat w sprawie brutalnego ataku zamieściła także na Facebooku Komenda Stołeczna Policji. „W związku ze zdarzeniem, do którego doszło 7 maja na moście Świętokrzyskim w Warszawie, policjanci od pierwszych chwil prowadzili intensywne czynności ukierunkowane na ustalenie i zatrzymanie osób mogących mieć związek z napaścią na grupę młodych obywateli Ukrainy” – czytamy. Jak dodano, „w działania zaangażowani byli funkcjonariusze pionu kryminalnego oraz policjanci realizujący czynności dochodzeniowo-śledcze”. „W toku podjętych działań do sprawy zatrzymano 5 osób w wieku od 15 do 18 lat. Wszyscy to obywatele Polski” – zaznaczono.
Policja wyjaśniła, że obecnie prowadzone są dalsze czynności procesowe mające na celu szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia oraz ustalenie roli, jaką odegrał w nim każdy z młodych mężczyzn. „Trwa przygotowywanie dokumentacji procesowej, która zostanie przekazana prokuraturze. Z uwagi na dobro postępowania są to wszystkie informacje, jakie możemy przedstawić na obecnym etapie” – wskazano.
Wcześniej sprawę skomentował także prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. – Jestem niesłychanie zasmucony tym, co się stało. Wielokrotnie mówimy o tym, że Warszawa jest miastem tolerancyjnym, że jest miastem bezpiecznym – powiedział, cytowany przez TVN24. Polityk zaznaczył również, że była to tragiczna sytuacja, w której mieszkańcy Warszawy zostali w sposób brutalny zaatakowani i pobici. - Wszystko wskazuje na to, że to było przestępstwo na tle narodowościowym i wręcz rasistowskim. Nie ma zgody na tego typu postępowanie – zauważył.
Trzaskowski miał rozmawiać z matką jednego z pobitych nastolatków. – To jest uczeń jednej z naszych szkół, więc oczywiście zapewniamy tutaj pomoc psychologiczną i jakąkolwiek pomoc, jaka będzie konieczna – powiedział.
Czytaj więcej
W sobotę 19-letni student z Ukrainy został brutalnie pobity przez 5-osobową grupę mężczyzn. Napastnicy wybili mu zęby i kopali dopóki nie stracił p...
Brutalne pobicie w Warszawie. Polacy zaatakowali nastolatków z Ukrainy
„Policja prowadzi intensywne czynności mające na celu ustalenie tożsamości i zatrzymanie sprawców pobicia trojga nastolatków, z których jeden, na skutek odniesionych obrażeń wymagał hospitalizacji” – tak do napaści odnosiła się wcześniej praska policja.
Do brutalnego pobicia, które zakończyło się aresztem dla pięciu obywateli Polski, doszło 7 maja.
Jak podawała „Gazeta Wyborcza”, jeden z poszkodowanych – 16-latek, który został najbardziej pobity – miał iść wieczorem Mostem Świętokrzyskim z grupą znajomych, zmierzając w kierunku prawego brzegu Wisły. Do nastolatków z Ukrainy podjechało dwóch chłopaków na elektrycznych hulajnogach. Mieli oni zaczepiać i szturchać Ukraińców, a także obrażać ich oraz rzucać homofobicznymi komentarzami.
Choć początkowo napastnicy odjechali w stronę Pragi, to niedługo później wrócili na most z kilkoma innymi osobami – łącznie miało być ich około dziesięciu. Kiedy nastolatków z Ukrainy nie udało się sprowokować, zaczęli ich bić. Uciekli dopiero, gdy zobaczyli nadjeżdżający radiowóz.
„Gazeta Wyborcza” podaje, że nastolatkowie zostali zaatakowani, gdyż rozmawiali po ukraińsku. Podobnie do sprawy odnosił się też Trzaskowski. Dotychczasowe ustalenia i dowody policji nie wskazują jednak na to, by zdarzenie miało podłoże narodowościowe – wskazuje zaś TVN24.