Sprawa Lizy wstrząsnęła całą Warszawą, ale i Polską. Do brutalnej napaści doszło w nocy z soboty na niedzielę, z 24 na 25 lutego w Śródmieściu — pokrzywdzona kobieta została znaleziona nad ranem w bramie jednej z kamienic przy ul. Żurawiej. Od tego czasu 25-latka przebywała w szpitalu przy ul. Lindleya. Lekarze określali jej stan jako krytyczny. Kobieta w wyniku duszenia doznała niedotlenienia mózgu i pozostawała nieprzytomna. W piątek 1 marca rzeczniczka prasowa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego poinformowała, że nie żyje 25-letnia Białorusinka, która została brutalnie zgwałcona w centrum Warszawy.