Reklama

Bogdan Wenta pozywa Tarczyńskiego

Legendarny trener polskiej reprezentacji piłkarzy ręcznych, Bogdan Wenta, zapowiedział pozew w trybie wyborczym przeciwko Dominikowi Tarczyńskiemu. "Wysportowany Niemiec który trenował pałowanie na głowach Polaków" - napisał o Wencie poseł PiS.

Aktualizacja: 27.09.2018 12:36 Publikacja: 27.09.2018 10:37

Bogdan Wenta

Bogdan Wenta

Foto: Fotorzepa/ Roman Bosiacki

amk

Bogdan Wenta, europoseł Platformy Obywatelskiej, startuje w nadchodzących wyborach samorządowych na prezydenta Kielc.

W latach 1981-94 grał w reprezentacji Polski, w 1997-2004 - w reprezentacji Niemiec, a w okresie od 2004 do 2012 był selekcjonerem polskich szczypiornistów.

By występować w reprezentacji Niemiec, w 1996 roku Wenta przyjął niemieckie obywatelstwo. W kontrakcie miał zagwarantowane, że nie będzie występował w meczach z reprezentacją Polski.

Uważany jest za jednego z najwybitniejszych polskich piłkarzy ręcznych i trenerów w tej dyscyplinie. W 2007 roku prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla rozwoju polskiego sportu.

Od lutego 2014 roku Wenta jest europosłem Platformy Obywatelskiej.

Reklama
Reklama

W tegorocznych wyborach samorządowych walczy o fotel prezydenta Kielc.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński 24 września zamieścił na Twitterze wpis, za który zostanie przez Wentę pozwany w trybie wyborczym.

"Bogdan Wenta europoseł PO rzucił polskim paszportem i przyjął niemieckie obywatelstwo aby służyć Niemcom za marki i euro,okazuje się być także byłym członkiem ZOMO! Teraz kandyduje na prezydenta Kielc. Oto wysportowany Niemiec który trenował pałowanie na głowach Polaków. Dno" - napisał Tarczyński.

Tarczyński wypomina Wencie, że ten, grając w latach 80., na początku swojej kariery sportowej w milicyjnym klubie Wybrzeże Gdańsk, był jednocześnie na etacie w milicji.

Wybrzeże Gdańsk było wówczas najlepszym klubem Polski w piłce ręcznej.

Reklama
Reklama

Jak przypomina TVN24, przed 1989 rokiem wiele najlepszych polskich klubów sportowych znajdowało się w rękach milicji lub wojska. I podobnie wielu znakomitych sportowców było w takiej sytuacji, jak wówczas Bogdan Wenta - na przykład Kazimierz Deyna czy Paweł Skrzecz, jeden z  najlepszych polskich bokserów.

Aby móc występować w barwach tych klubów - byli zatrudniani na etacie milicyjnym lub wojskowym.

- Musiałem raz w miesiącu wsiąść w autobus z Gdańska do Elbląga, pojechać do kasy, wziąć pieniądze, przyjechać do Gdańska - tłumaczy Marek Panas, brązowy medalista mistrzostw świata w piłce ręcznej, kolega klubowy Bogdana Wenty.

Paweł Skrzecz z kolei, wicemistrz świata i medalista olimpijski, który całą sportową karierę odbył w Gwardii Warszawa, również miał milicyjny etat.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Czy Rafał Brzoska wejdzie do polskiej polityki? Ustalenia „Rzeczpospolitej”
Polityka
Donald Tusk: Ta noc pokazała, jak ważny jest program SAFE
Polityka
Prezydenta Karola Nawrockiego nie będzie na Radzie Pokoju. Wiadomo, kto go zastąpi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama