Dlaczego zdecydowała się pani kandydować w wyborach do Parlamentu Europejskiego?
Chcę przeciwstawić się mowie nienawiści, hejtowi, pogardzie. Wyszydzaniu dowolnej cechy – prawdziwej albo urojonej. Powód tak naprawdę nie ma znaczenia – każdy jest dobry. Hejt jest na każdym kroku, uderza we wszystko i wszystkich. Zatraciliśmy w sobie moralne hamulce, ulegamy najgorszym emocjom, bo ktoś nas do tego podjudza. I tu dotykamy drugiego wymiaru mowy nienawiści: fake newsów tworzonych w tzw. fabrykach trolli. Mowa nienawiści napędzana trollingiem jest dziś największym zagrożeniem integracji europejskiej, ponieważ wysadza jej fundamenty, odgrzewa demony nacjonalizmu i ksenofobii, spycha młodych w ręce różnej maści radykałów, podsyca separatyzm w Europie. Doskonale to pokazał słynny już reportaż „Superwizjera" TVN.