Reklama

"Trzy pokolenia lewicy" zostały połączone

Adrian Zandberg w Warszawie, Włodzimierz Czarzasty w Sosnowcu i Krzysztof Śmiszek we Wrocławiu. Na pierwszej linii frontu lewica stawia na polityków różnych pokoleń.

Aktualizacja: 19.08.2019 05:58 Publikacja: 18.08.2019 19:19

"Trzy pokolenia lewicy" zostały połączone

Foto: Twitter/Razem

– Na ten moment ludzie lewicy czekali wiele lat – mówił na konferencji prasowej w Warszawie szef sztabu Lewicy Robert Biedroń. Jak stwierdził, udało się przezwyciężyć wszystkie problemy i połączyć „trzy pokolenia lewicy". Zdaniem Biedronia w niedzielę ugrupowania SLD, Razem i Wiosna rozpoczęły podróż do Sejmu. Sam Biedroń nie startuje i pozostaje w europarlamencie. 24 sierpnia odbędzie się konwencja programowa Lewicy.

Politycy trzech partii Lewicy formalnie startują z list SLD. To oznacza, że by weszli do Sejmu, potrzebują wyniku wyższego niż 5 proc.

Nie było zaskoczeń, jeśli chodzi o listę liderów 41 okręgów wyborczych. Najbardziej prestiżowy pojedynek – w Warszawie – z Jarosławem Kaczyńskim, Grzegorzem Schetyną odbędzie szef partii Razem Adrian Zandberg. Inny polityk jego formacji – Maciej Konieczny – wystartuje w Katowicach, gdzie kandydatami są m.in. premier Mateusz Morawiecki i wiceszef PO Borys Budka. Razem ma też „jedynki" w Siedlcach, Koninie, Opolu i Sieradzu.

SLD umieściło na pierwszych miejscach większość swoich najbardziej rozpoznawalnych polityków z samego rdzenia partii. Włodzimierz Czarzasty wystartuje w Sosnowcu, w Gdyni kandydatką będzie Joanna Senyszyn, w Toruniu Robert Kwiatkowski, w Wałbrzychu – Marek Dyduch, w Kielcach – Andrzej Szejna, w Legnicy – Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska, Tomasz Trela (wiceszef SLD) w Łodzi.

Zaskoczeń nie ma też, jeśli chodzi o liderów list z Wiosny. Krzysztof Śmiszek wystartuje z Wrocławia, Maciej Gdula – z Krakowa, Krzysztof Gawkowski – z Bydgoszczy.

Reklama
Reklama

Komitety wyborcze mają czas do 3 września na zbieranie podpisów i rejestrację list. Osobną sprawą pozostaje Senat. Od kilku dni toczą się rozmowy opozycji na temat wystawienia 100 kandydatów w 100 okręgach, by zmaksymalizować szanse na uzyskanie większości. Pojawiły się nawet informacje, że porozumienie senackie (które Lewica proponowała w ramach tzw. paktu senackiego) zostanie ogłoszone już w poniedziałek, ale zdaniem rozmówców „Rzeczpospolitej" pozostało jeszcze kilka punktów spornych. Jeśli do porozumienia dojdzie, to obejmie PSL, Koalicję Obywatelską i Lewicę. Kukiz'15 wystawi własnych kandydatów.

Lewica szlifuje teraz ostateczny kształt swoich list wyborczych. Wiele osób zwraca uwagę na to, że wejście do Sejmu nie może być celem samym w sobie. – Sukcesem dla lewicy będzie wprowadzenie silnej reprezentacji do Sejmu i Senatu, ale musi to być też szansa na budowanie i szansa na konsolidację środowisk lewicowych. Nie tylko środowisk partyjnych, ale też związków zawodowych, ruchów kobiecych i ruchów miejskich – mówiła w piątek na antenie #RZECZoPOLITYCE Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, która przed wyborami do Parlamentu Europejskiego wystąpiła z partii Razem. – Rozmowy trwają – tak Dziemianowicz-Bąk odpowiedziała na pytanie, czy będzie brała udział w projekcie Lewica. –Jeśli będę uczestniczyć, to właśnie w tym celu, żeby wprowadzić do tego projektu reprezentacje głosu nauczycieli, pedagogów, a przede wszystkim kobiet – dodała Dziemianowicz-Bąk.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama