„Decyzja prezydenta Donalda Trumpa dotycząca obecności wojsk amerykańskich w Polsce to dobra wiadomość dla Polski i USA” – napisał w piątek Donald Tusk w mediach społecznościowych. „Wszystkim zaangażowanym w tę sprawę, prezydentowi Nawrockiemu, ministrom, kongresmenom i przyjaciołom Polski w USA dziękuję za skuteczność i jedność działania” – oświadczył we wpisie w serwisie X.

Chodzi o deklarację prezydenta USA w sprawie amerykańskich żołnierzy, która pojawiła się późnym wieczorem w czwartek 21 maja. „W związku z pomyślnym wynikiem wyborów, w których zwyciężył obecny prezydent Polski Karol Nawrocki – którego z dumą poparłem – oraz biorąc pod uwagę nasze relacje z nim, mam przyjemność ogłosić, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5 000 żołnierzy” – napisał w serwisie Truth Social Donald Trump.

Czytaj więcej

5 tys. dodatkowych żołnierzy USA w Polsce. Karol Nawrocki zabrał głos po decyzji Donalda Trumpa

Wstrzymana rotacja żołnierzy USA do Polski

Wpis amerykańskiego przywódcy pojawił się w sytuacji, gdy od ponad tygodnia media opisują, a politycy komentują wstrzymanie przez Pentagon rotacji 2. Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii. Oznaczało to wstrzymanie wysłania czterech tysięcy żołnierzy, którzy mieli przez dziewięć miesięcy stacjonować w Polsce. Decyzja była zaskoczeniem – została wydana po tym, gdy w Teksasie odbyło się już pożegnanie jednostki, a część jej personelu i sprzętu przetransportowano już przez Atlantyk.

Żołnierze USA w Polsce

Żołnierze USA w Polsce

Foto: PAP

Wstrzymanie rotacji wiązało się z ogłoszoną przez Departament Obrony USA decyzją o zmniejszeniu liczby brygadowych grup bojowych w Europie z czterech do trzech. Wcześniej Pentagon ogłosił, że zmniejszy liczbę żołnierzy USA stacjonujących w Niemczech o 5 tysięcy. Donald Trump nie wykluczał, że redukcja amerykańskiej obecności wojskowej w Europie będzie szersza, nie wspominał jednak w tym kontekście o Polsce, a nawet nie odrzucał pomysłu, by wycofywane z Niemiec oddziały trafiły nad Wisłę.

Sprawa żołnierzy USA. Kolejna zmiana decyzji

Jeszcze dwa dni temu rzecznik Pentagonu Sean Parnell przekazywał, że rotacja żołnierzy do Polski się opóźni. Według „New York Times”, wieczorny wpis Trumpa to „najnowszy z serii zwrotów, które zaskoczyły przywódców Polski, jednego z najwierniejszych sojuszników administracji w Europie i ściągnęły ponadpartyjną krytykę ze strony parlamentarzystów, którzy mówili, że redukcja wojsk w Europie Wschodniej wyśle zły sygnał Rosji”.

Czytaj więcej

Donald Trump znów zaskoczył Polaków i sojuszników. Pentagon: Bez komentarza

15 maja zastępca sekretarza obrony USA, sekretarz armii Dan Driscoll w czasie wysłuchania w Kongresie przyznał, że decyzja o wstrzymaniu rotacji żołnierzy USA do Polski zapadła „w ostatnich tygodniach” i że nie uzasadniano jej. Amerykańskie media informowały, że decyzję miał podjąć szef Pentagonu Pete Hegseth. – To policzek wymierzony Polsce; to policzek wymierzony naszym bałtyckim przyjaciołom. To także policzek wymierzony tej komisji – mówił kongresmen Partii Republikańskiej z Nebraski Don Bacon.

Wstrzymana rotacja wojsk USA. Donald Tusk mówił, że sytuacja jest pod kontrolą

Przedstawiciele polskich władz przekonywali, że decyzja o wstrzymaniu rotacji nie wpłynie na liczbę amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce. – Otrzymałem zapewnienie i to jest też dla mnie ważne, że te decyzje mają charakter logistyczny i one nie wpłyną bezpośrednio na możliwości odstraszania i nasze bezpieczeństwo, jeśli chodzi o współpracę polsko-amerykańską – oświadczył 15 maja premier Donald Tusk.

Prezydent USA Donald Trump i szef Pentagonu Pete Hegseth

Prezydent USA Donald Trump i szef Pentagonu Pete Hegseth

Foto: REUTERS/Maxim Shemetov

Z kolei 19 maja wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiał z sekretarzem obrony USA Pete'em Hegsethem, a do Stanów Zjednoczonych udali się wiceministrowie obrony Cezary Tomczyk i Paweł Zalewski, którzy odbyli serię spotkań w Białym Domu, Kongresie i Pentagonie, zaś szef BBN Bartosz Grodecki rozmawiał z podsekretarzem obrony Elbridgem Colbym.

Żołnierzy USA może być w Polsce więcej

Komentując środowy wpis Donalda Trumpa, Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, ocenił w serwisie X, że „za tę dobrą decyzję podziękowania należą się prezydentom Polski i USA”. Według niego, „doskonała relacja” Nawrockiego z Trumpem „przynosi dziś spokój i bezpieczeństwo”. „Po raz kolejny przekonujemy się, że spokojna praca dyplomatyczna i konsekwentne budowanie relacji przynosi efekty” – napisał prezydencki minister.

Czytaj więcej

„Za jego działaniem stoi logika". Eugeniusz Smolar o tym, czego nie rozumiemy w polityce Trumpa

Szczegóły logistyczne zapowiedzi wysłania do Polski 5 tys. żołnierzy USA nie są znane. Według najnowszych nieoficjalnych doniesień, planowane jest nieznaczne zwiększenie amerykańskiego kontyngentu nad Wisłą, trwają też rozmowy dotyczące ustanowienia w Polsce stałych baz USA.