Reklama

Kokaina w Białym Domu. Donald Trump oskarża Joe Bidena o jej zażywanie

Testy laboratoryjne wykazały, że biała substancja znaleziona w niedzielę w Białym Domu to kokaina - podało CNN, powołując się na rzecznika Secret Service. Donald Trump, w swoich serwisie społecznościowym oskarżył prezydenta Joe Bidena i jego syna Huntera o to, że kokaina była przeznaczona na ich użytek.

Publikacja: 06.07.2023 05:30

Donald Trump

Donald Trump

Foto: AFP

arb

"Czy ktoś naprawdę wierzy, że kokaina znaleziona w Zachodnim Skrzydle Białego Domu, bardzo blisko Gabinetu Owalnego, była na użytek kogoś innego niż Huntera i Joe Bidenów" - napisał Trump w serwisie Truth Social.

Donald Trump przegrał walkę o prezydenturę z Joe Bidenem w 2020 roku. Obecnie ubiega się o nominacje Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich w 2024 roku.

"Ale zobaczycie, że Fake News Media wkrótce zaczną mówić, że ilość (kokainy), którą znaleziono jest 'bardzo mała' i że to nie była tak naprawdę kokaina, tylko zwykła aspiryna i historia zniknie" - dodał Trump.

Biały Dom: Gdzie znaleziono kokainę?

Kokaina miała zostać znaleziona niedaleko wejścia do Zachodniego Skrzydła Białego Domu. Jak podają media jest to miejsce, przez które przechodzą uczestnicy wycieczek po Białym Domu. Biały proszek znaleziono niedaleko miejsca, w którym odwiedzający Biały Dom goście są proszeni o pozostawienie telefonów komórkowych przed wejściem do Zachodniego Skrzydła. Wycieczki pojawiają się w Białym Domu zazwyczaj tylko w weekendy.

Zobaczycie, że Fake News Media wkrótce zaczną mówić, że ilość (kokainy), którą znaleziono jest 'bardzo mała' i że to nie była tak naprawdę kokaina, tylko zwykła aspiryna

Donald Trump, były prezydent USA, we wpisie w serwisie Truth Social

Reklama
Reklama

Według pojawiających się wcześniej informacji biały proszek znaleziono w Białym Domu w niewielkiej, zamkniętej torebce. Znaleźli go agenci Secret Service w czasie rutynowego sprawdzania budynku.

Rzeczniczka Białego Domu, Karine Jean-Pierre zapewniła w środę, że Secret Service dogłębnie wyjaśni sprawę.

W momencie znalezienia białego proszku w Białym Domu, prezydent Joe Biden był w prezydenckiej rezydencji w Camp David. Do Białego Domu wrócił we wtorek rano.

Partia Republikańska chce wyjaśnień. Kongresmenka wzywa do testu syna Joe Bidena na obecność narkotyków

Tymczasem senator Partii Republikańskiej, Tom Cotton, naciska na Secret Service ws. ujawnienia wszystkich informacji o trwającym śledztwie dotyczącym znalezienia kokainy - podaje serwis Axios. 

Czytaj więcej

W Białym Domu znaleziono kokainę. Trwa śledztwo

Cotton, w liście do dyrektor Secret Service, Kimberly Cheatle, domaga się "szybkiego" ujawnienia informacji na temat tego, gdzie dokładnie w Białym Domu znaleziono kokainę.

Reklama
Reklama

"Amerykańskie społeczeństwo ma prawo wiedzieć, czy narkotyk został znaleziony w miejscu, w którym dochodzi do wymiany poufnych informacji" - napisał Cotton w liście.

Senator pyta też, czy siedziba prezydenta USA jest bezpieczna, a jeśli nie, to czy Secret Service "zamierza usunąć luki w bezpieczeństwie".

Kongresmenka Partii Republikańskiej, stronniczka Donalda Trumpa, Marjorie Taylor Greene, zaapelowała na Twitterze, by - w związku ze znalezieniem w Białym Domu kokainy - testom na obecność narkotyków we krwi poddali się pracownicy Białego Domu, a także syn prezydenta, Hunter Biden. 

Polityka
Rosja twierdzi, że Ukraina ma otrzymać broń atomową. Padają groźby
Polityka
Amerykanie mają wątpliwości co do sprawności intelektualnej Donalda Trumpa
Polityka
Gen. Walerij Załużny zaatakował Wołodymyra Zełenskiego. Rozpoczął kampanię wyborczą?
Polityka
Polska wchodzi do gospodarczej elity Europy. Hiszpania jest już za nami
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama