Reklama

Piotr Duda: Opozycja wykorzystuje Wałęsę

- Wszyscy zainteresowani, którzy w latach 70. z Lechem Wałęsą walczyli, powinni usiąść wspólnie i porozmawiać tak od serca. Kiedyś byli przyjaciółmi – mówi Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność".

Aktualizacja: 05.03.2016 10:07 Publikacja: 05.03.2016 09:47

Piotr Duda: Opozycja wykorzystuje Wałęsę

Foto: Fotorzepa/Piotr Duda

Rano był gościem Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Mówił w nim m.in. o problemach Lecha Wałęsy w związku z ujawnieniem teczek w domu gen. Czesława Kiszczaka, opozycji, KOD-zie i 100 dniach rządu.

– Jako związek zawodowy "Solidarność" staraliśmy się trzymać z boku tego konfliktu, bo jest to naprawdę bardzo smutna i przykra sprawa dla nas wszystkich. Lech Wałęsa to pierwszy przewodniczący "Solidarności" – mówił Piotr Duda.

Zdradził, że w siedzibie Solidarności wciąż wisi portret Lecha Wałęsy. - Tutaj się nic nie zmieniło. Lech Wałęsa był, jest i będzie pierwszym przewodniczącym "Solidarności", ma poczesne miejsce tutaj w gabinecie przewodniczącego – mówił szef związku.

Dodał, że wiszą tam też portrety Janusza Śniadka i Mariana Krzaklewskiego. I nic zmieniać nie zamierza.

Szef związku uważa, że obecna sytuacja z Lechem Wałęsą jest trudna. – On powinien stanąć na wysokości zadania, a w tym trudnym problemie jak najmniej powinni się wypowiadać politycy, a szczególnie ci politycy, którzy w latach 70. mieli po kilka lat, albo w ogóle nie było ich jeszcze na świecie – uważa Piotr Duda.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem wszyscy zainteresowani, którzy w latach 70. z Lechem Wałęsą walczyli, powinni usiąść wspólnie i porozmawiać tak od serca. - Kiedyś byli przyjaciółmi. Może dzisiaj faktycznie dojdą do wniosku, że trzeba porozmawiać ze sobą i wtedy dopiero przedstawić swoje przemyślenie opinii publicznej – tłumaczy szef związku.

Uważa on, że w tej chwile wszystko wykorzystywane jest w sposób polityczny, a Lech Wałęsa jest wykorzystywany przedmiotowo przez niektóre środowiska, zwłaszcza KOD-u, Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

- Zadaję pytanie: gdzie ci wszyscy ludzie byli na początku lat 90.? Kiedy, tak ochoczo obrażano Lecha Wałęsę, mówiąc o tym, że to jest prostak, że to jest człowiek, który zniszczył "Solidarność"? – pyta Piotr Duda.

I przypomina, że związek mu wtedy pomagał, a on sam był w pierwszym i drugim komitecie wyborczym Wałęsy.

- Dlaczego po przegranych wyborach wtedy mu nie pomagali? Myśmy jako związek zawodowy "Solidarność", przewodniczący Krzaklewski, otoczyliśmy go opieką, daliśmy mu biuro, samochód, wynagrodzenie. Wtedy był z nami i przez te wszystkie lata – wspominał Duda w rozmowie z RMF FM.

Dziwi się Wałęsie, że daje się tak przedmiotowo wykorzystywać. - Znam Lecha Wałęsę, on po prostu nie lubi krytyki, a ja potrafiłem czasami panu prezydentowi Lechowi Wałęsie powiedzieć wiele krytycznych słów – mówił Duda.

Reklama
Reklama

Przypomniał, że znak Solidarności należy do związku i nie pozwoli na bezprawne jego wykorzystywanie.

- Jeżeli słyszę w mediach, lub gazetach jak pan Mateusz Kijowski się wypowiada, że pan Janiszewski pozwolił wszystkim korzystać z tego znaku, to pan Kijowski mówi po prostu bzdury i nieprawdę. My jesteśmy właścicielami – podkreślał szef Solidarności.

Krytykuje też KOD za udawanie, że prezentuje ideały Solidarności. – Jeśli pani Nowacka mówi, że ona walczyła w idei "Solidarności", to się komuś coś pomieszało – mówi Piotr Duda.

- Na tych wiecach są szefowie partii, którzy walczą ze związkiem zawodowym "Solidarność", którzy składają projekty antyzwiązkowe, ustawy, żeby zniszczyć związki zawodowe. Oni są tam antypracowniczy, walczą tylko i wyłącznie o kolejną władzę – uważa szef związku.

Dodaje, ze nie ma powodów, by tej wiosny związek wyszedł na ulice.

- Wszystkie postulaty, które rząd zapowiedział przed wyborami, i pan prezydent Andrzej Duda, są konsekwentnie realizowane. W obszarach prawa pracy jesteśmy bardzo zadowoleni - zapewniał Piotr Duda.

Reklama
Reklama

Zdradził, że nie ma potrzeby aby związkowcy wychodzili także na ulice w obronie rządu, bo ten sobie radzi.

- Żyjemy w demokratycznym państwie, każdy ma prawo demonstrować. Ci ludzie są niezadowoleni tylko z tego, że dzisiaj jest inna władza i demonstrują na ulicach i to jest ich prawo, jeżeli chcą w soboty chodzić, maszerować – dodaje Piotr Duda.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Czy Rafał Brzoska wejdzie do polskiej polityki? Ustalenia „Rzeczpospolitej”
Polityka
Donald Tusk: Ta noc pokazała, jak ważny jest program SAFE
Polityka
Prezydenta Karola Nawrockiego nie będzie na Radzie Pokoju. Wiadomo, kto go zastąpi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama