- Zebraliśmy się 4 czerwca nie bez powodu. Wtedy byliśmy wszyscy razem. Pamiętam to dokładnie. Cała Polska stała się uśmiechnięta. Ludzie mieli poczucie wspólnoty. Dziś musimy ją odbudować – wspólnotę ludzi wolnych, odważnych. Obudź się Polsko! - apelował do tłumu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. - Jak stoję obok Lecha Wałęsy, to cisną mi się na usta słowa: "My, naród" - zaznaczył polityk, nawiązując do przemówienia byłego prezydenta Polski, który zauważył, że 4 czerwca 1989 roku miały miejsce pierwsze po II wojnie światowej częściowo wolne wybory. Wałęsa zacytował pierwsze słowa amerykańskiej konstytucji.