Kilka krajów próbuje dociec, kim byli zamachowcy, którzy 26 września ubiegłego roku wysadzili obie nitki bałtyckiego gazociągu Nord Stream i jedną z dwóch rur Nord Stream 2, które doprowadzały rosyjski gaz do Niemiec. Własne śledztwa prowadzą Szwedzi, Duńczycy, Niemcy. W Polsce zajmuje się tym Pomorski Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej wspólnie z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Kilka dni temu media podały, że niemieccy śledczy badają dwa nowe tropy wiodące do Ukrainy, w których ma się pojawiać polski wątek. Doniósł o tym niemiecki „Süddeutsche Zeitung”, powołując się na ustalenia „międzynarodowej sieci dziennikarskiej” (do której należą też niemieccy publiczni nadawcy, dwie gazety: szwedzka i duńska oraz polski portal frontstory.pl).