Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński zapytany został o to, czy deklaracje zwiększonej pomocy militarnej dla Ukrainy mogą oznaczać, iż państwa zachodnie mają informacje wywiadowcze dotyczące na przykład ataku na Kijów. - Z tych rzeczy, które mogę powiedzieć publicznie trzeba powiedzieć jedną rzecz jasno: Nie możemy absolutnie niczego wykluczyć - stwierdził polityk. - Rosja z pewnością ma bardzo agresywne zamiary i jeżeli pozwolimy jej na to, pozwolimy na to, żeby miała przewagę nad Ukrainą i mogła atakować, to z pewnością będzie chciała to robić. To, że czołgi są przekazywane, to, że dziś są kolejne deklaracje, to ja uważam, że akurat nie jest powodem do niepokoju - dodał. - Jeśli już coś jest powodem do niepokoju, to jest to niezdecydowanie do tego przekazania sprzętu. Ale dobrze, że taka mobilizacja zaczyna się pojawiać, że coraz więcej państw się na to decyduje, dlatego że im szybciej, im więcej przekażemy czołgów Ukrainie, tym bezpieczniejsza jest także Polska - podkreślił Jabłoński.