Kowal skomentował w ten sposób oświadczenie Mariusza Kamińskiego, który stwierdził, że dymisja komendanta głównego policji, gen. Jarosława Szymczyka, nie wchodzi w grę, po tym jak w gabinecie komendanta doszło do eksplozji pocisku z granatnika, który komendant otrzymał w prezencie w czasie wizyty na Ukrainie.
- Nie za bardzo wiemy, co się tam działo, z wyjątkiem tego, że jedno wiemy na pewno: komendant nie przestrzegał procedur, bawił się bronią w swoim gabinecie i nie ma na tyle odwagi, żeby powiedzieć: dobra, to podaje się do dymisji. Bo to jednak jest grube przegięcie to, co się tam wydarzyło - mówił Kowal.