Japońscy i międzynarodowi eksperci zwracają uwagę na serię błędów w zapewnieniu bezpieczeństwa byłemu premierowi.
Zabójstwo Abe w mieście Nara przez mężczyznę używającego broni domowej roboty wstrząsnęło narodem, w którym przemoc z użyciem broni jest rzadkością, a politycy prowadzą kampanię blisko społeczeństwa przy niewielkiej ochronie.
Japońskie władze - w tym premier Fumio Kishida - przyznały się do uchybień w zakresie bezpieczeństwa, a policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie.
Oprócz ekspertów ds. bezpieczeństwa, agencja Reutera rozmawiała z sześcioma świadkami na miejscu zdarzenia i przeanalizowała wiele dostępnych w internecie nagrań wideo, wykonanych pod różnymi kątami, by poskładać w całość szczegółową relację.
Czytaj więcej
Zabicie byłego premiera sprawiło, że Japończycy utracili poczucie bezpieczeństwa. Niedzielne wybo...