Reklama

Rekonstrukcja rządu. PiS wzmacnia orbitę

Agnieszka Ścigaj wchodzi do rządu, a koło Polskie Sprawy będzie jego wzmocnieniem w Sejmie. PiS może liczyć na kolejne szable w głosowaniach.

Publikacja: 22.06.2022 21:00

Andrzej Duda powołał do rządu trzech ministrów: Włodzimierza Tomaszewskiego (pierwszy z lewej), Zbig

Andrzej Duda powołał do rządu trzech ministrów: Włodzimierza Tomaszewskiego (pierwszy z lewej), Zbigniewa Hoffmanna (drugi z lewej) i Agnieszkę Ścigaj. Mariusz Błaszczak (pierwszy z prawej) został wicepremierem

Foto: PAP/Andrzej Lange

Zaplanowana na środę uroczystość w Pałacu Prezydenckim – powołanie nowych ministrów – nie zapowiadała się na zaskakującą. Wszystko było jasne w chwili, gdy decyzję o swoim odejściu z rządu ogłosił w wywiadzie dla PAP prezes PiS Jarosław Kaczyński. Mimo to uroczystość okazała się niespodzianką z zupełnie innego powodu.

PiS wzmocniło swoje sejmowe zaplecze o trzy osoby z koła poselskiego Polskie Sprawy. Agnieszka Ścigaj (która do Sejmu dostała się w 2019 roku ze wspólnej listy PSL–Koalicji Polskiej i Kukiz’15) dołączyła do rządu premiera Mateusza Morawieckiego i będzie (w randze ministra członka Rady Ministrów) zajmować się szeroko pojętym tematem integracji społecznej. Poza tym wicepremierem został Mariusz Błaszczak, a do rządu trafili Zbigniew Hoffmann i Włodzimierz Tomaszewski (zastąpi Michała Cieślaka).

Czytaj więcej

Błaszczak został wicepremierem. Duda: Podpisywałem się po tym dwoma rękami

Razem z Agnieszką Scigaj rząd mają wspierać posłowie Andrzej Sośnierz i Zbigniew Girzyński. To oznacza trzy szable więcej dla PiS w kluczowych głosowaniach. Politycy koła Polskie Sprawy unikają w wypowiedziach dla mediów słów o „koalicji”, mówią o merytorycznej współpracy.

Ale nie wszyscy. Czwarty poseł koła Polskie Sprawy Paweł Szramka złożył w środę rezygnację. Co to w praktyce znaczy? Sejmowe kuluary w środę huczały wręcz od pogłosek i interpretacji. – Ten niewielki z pozoru ruch ma daleko idące konsekwencje na dalszą część kadencji – twierdzi jeden z naszych rozmówców.

Reklama
Reklama

O tym, że dojdzie do wzmocnienia sejmowej większości PiS, poinformował jako pierwszy we środę rano rzecznik rządu Piotr Müller. Bo jak wynika z naszych rozmów, to właśnie politycy z KPRM mieli kluczowy udział w tym, by koło Polskie Sprawy dołączyło do rządowej orbity. Rozmowy w tej sprawie trwały od dłuższego czasu, ale udało się utrzymać je w tajemnicy przed opinią publiczną.

To zmienia polityczny pejzaż, bo do wyborów pozostało jeszcze kilkanaście miesięcy i liczne, ważne dla Nowogrodzkiej i KPRM, głosowania.

Zmiana nie jest więc kosmetyczna i może pociągnąć za sobą kolejne.

Nowe kalkulacje

Trzy głosy koła Polskie Sprawy to „zapas” na przyszłe głosowania w Sejmie. W parlamencie interpretacji dotyczących tego, co się wydarzyło, jest kilka. Jedna z nich dotyczy Pawła Kukiza, który w ostatnich dniach sugerował zerwanie współpracy z PiS bez spełnienia jego warunków, tzn. przyjęcia ustaw o sędziach pokoju i ustawy o referendach lokalnych. W Sejmie przyjęło się, że poza Pawłem Kukizem w kluczowych głosowaniach PiS wspiera dwóch posłów z jego grupy (Stanisław Tyszka głosuje z opozycją). Wejście koła Polskie Sprawy w rządową orbitę zmienia kalkulację.

Czytaj więcej

Krzysztof Sobolewski: Mamy 236 posłów. Może być więcej

Ale w Sejmie jest i inna interpretacja. Dotyczy Solidarnej Polski i – jeśli jest prawdziwa – to oznacza w przyszłości kolejne ruchy, jeśli chodzi o sejmową większość.

Reklama
Reklama

W kole Polskie Sprawy jest też były już członek partii Porozumienie Jarosława Gowina, Andrzej Sośnierz. – Decyzja o usunięciu Andrzeja Sośnierza z Porozumienia była jednogłośna. W partii nie ma zgody na współpracę z rządem PiS – mówi nam Jan Strzeżek, rzecznik koła Porozumienia. – W dłuższej perspektywie ruch z kołem Polskie Sprawy może oznaczać, że PiS będzie chciał rozbić Solidarną Polskę, stosując podobne metody jak przy próbie rozbicia Porozumienia – dodaje Strzeżek.

I to właśnie o tej ostatniej możliwości spekuluje się w kuluarach. I o tym, że dołączenie do rządowej orbity Ścigaj i dwóch kolejnych posłów zapowiada przesilenie w koalicji rządzącej, być może na tle tworzenia list. Zwłaszcza że ostatnie dni to eskalacja werbalnego konfliktu na linii Solidarna Polska–Mateusz Morawiecki.

Wicepremier Błaszczak

Jeszcze we wtorek, w rozmowie na antenie TVP, prezes Kaczyński rzucił, że Mariusz Błaszczak „zastąpi mnie pod każdym względem, także jeżeli chodzi o wszystkie funkcje”. W Sejmie powstała szybko teoria, że Kaczyński w ten sposób sugerował, że Błaszczak może go zastąpić też na funkcji prezesa PiS. – To typowa dla prezesa metoda sprawdzania sytuacji w partii od czasu do czasu – mówi nam ważny polityk PiS.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Spóźniony wpis marszałka do rejestru korzyści. Co grozi Włodzimierzowi Czarzastemu?
Polityka
Pełczyńska-Nałęcz nie zostanie wicepremierką, renegocjacji umowy koalicyjnej nie będzie - ustaliła „Rzeczpospolita”
Polityka
Kaczyński chce zablokować sukces Tuska. Ruch należy do Nawrockiego
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama