Reklama

"Kto będzie pracował?". Opozycja krytykuje "lex Kaczyński"

Do Sejmu wpłynął w czwartek projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących ochrony życia i zdrowia obywateli w okresie epidemii COVID-19, czyli projekt, który zastąpił tzw. lex Hoc, czyli ustawę o weryfikacji szczepień pracowników przez pracodawców. Zapisy ustawy są ostro krytykowane przez polityków opozycji, którzy określają nową ustawę mianem "lex Kaczyński".

Publikacja: 28.01.2022 05:48

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: PAP/Radek Pietruszka

arb

Projekt przewiduje m.in. że pracownik, który się zakazi i który podejrzewa, że zakaził się w zakładzie pracy lub innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy, będzie mógł złożyć pracodawcy wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie świadczenia odszkodowawczego od pracownika, który nie poddał się testowi. Zakażony będzie miał na złożenie wniosku dwa miesiące od dnia zakończenia izolacji albo hospitalizacji z powodu COVID.

Czytaj więcej

Kolega z pracy ma płacić za nasz COVID. Sejm ujawnił projekt PiS

Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej określa ustawę mianem "lex Kaczyński" i przekonuje, że "to Kaczyński prezentował te pomysły" na spotkaniu z opozycją w Kancelarii Premiera.

Z kolei Borys Budka, szef klubu KO pisze na Twitterze o "wywieszeniu przez rząd białej flagi w walce z pandemią i zrzuceniu wszystkiego na zwykłych ludzi". "Tchórze do kwadratu" - dodaje. Z kolei na swoim profilu na Facebooku zwraca uwagę, że w ustawie nie ma "nic o szczepieniach, paszportach covidowych". "Zrzucenie na ludzi walki o 'odszkodowania'. Będę do bólu powtarzał: Polska PiS to chory kraj" - pisze.

Reklama
Reklama

Wiceprzewodniczący KO, Tomasz Siemoniak zwraca uwagę, że ustawa może "sparaliżować Sejm, Senat, sejmiki i rady gmin", ponieważ "przeciwnicy polityczni będą się wskazywać jako źródła zakażeń po posiedzeniach plenarnych i komisjach". "Kto wymyśla takie absurdy?" - pyta.

"Pracownicy będą dochodzić w postępowaniu przed wojewodą, kto kogo zaraził w pracy. A może nie w pracy, a w spożywczaku? Niech ktoś wreszcie wymyśli szczepionkę na głupotę! Trzeba ją będzie podłączyć tej ekipie w kroplówce!" - pisze z kolei Anita Kucharska-Dziedzic, posłanka Lewicy.

Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji, zwraca z kolei uwagę, że "nie da się ustalić kto się od kogo zaraził", ponieważ "testy nie dają odpowiedzi na to". Bosak zwraca też uwagę, że "normalni ludzie bywają także w innych miejscach niż praca".

Reklama
Reklama

"Firmy, które przeżyją podwyżki cen i NieŁad podatkowy zostaną dobite postępowaniami roszczeniowymi ws. covida" - alarmuje z kolei Robert Winnicki z Konfederacji.

"Tylko kto do cholery będzie jeszcze pracował i zarabiał na te fanaberie!?" - pyta poseł.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Pełczyńska-Nałęcz nie zostanie wicepremierką, renegocjacji umowy koalicyjnej nie będzie
Polityka
Kaczyński chce zablokować sukces Tuska. Ruch należy do Nawrockiego
Polityka
Jak rumuńscy eksperci wspierali Karola Nawrockiego. Dziennikarskie śledztwo odsłania kulisy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama