Suski na początek skrytykował obecne władze Radomia, zarzucając ich rodzinom współdziałanie z reżimem komunistycznym. - Czasem się zdarza się tak, że ich dzieci czy wnuki sprawuj władzę. Czasem zdarza się tak, że nie wydają zgody na takie zgromadzenia, tak jak prezydent Radomia i to otoczenie, które dzisiaj rządzi Radomiem. No niestety tam są dzieci milicjantów, Milicji Obywatelskiej. Mamy niestety również takich, którzy podczas radomskiego czerwca, gdzie robotnicy radomscy wystąpili przeciwko drakońskiej władzy komunistycznej, byli szefami Milicji Obywatelskiej i dzisiaj ich dzieci też są po tamtej stronie - mówił.