4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Tak, ten rekord był bity dwukrotnie. Najpierw w Kadyksie przyuważyliśmy niepozorną pizzerię, do której walą dzikie tłumy. To zakrawa na cud, by w Kadyksie zjeść podle, ale jednak cud się wydarzył – nie ma takiego GS-u, nie ma takiej smażalni, nie ma motelu obskurnego, w którym daliby gorszą pizzę. Absolutny rekord Europy.
Dlaczego Europy? Bo tydzień temu moja osoba jadła w Maputo, stolicy Mozambiku. Pizzerię „El Greco" – czujecie ten europejski powiew – reklamowano mnie jako najlepszą w mieście. Co ja gadam: w mieście, w kraju całym, a kraj to niemały! Zamówiłem, zjadłem, zatęskniłem za Kadyksem. To było przeżycie mistyczne. I jakkolwiek felietony me nazywają się „Mazurek na wynos", to na tym zakończę wątek podróżniczy. W zasadzie to można już napisać puentę, coś w stylu, że tłum nie zawsze ma rację, wszak miliardy much się mylą. Przynajmniej w doborze menu.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.