4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
PM: Polski rząd zdecydował się przyjąć do naszego kraju 2 tys. imigrantów: tysiąc uciekinierów z Syrii, którzy przebywają w obozach dla uchodźców, i tysiąc imigrantów z Afryki Północnej, którzy przedostali się do Europy, przepływając Morze Śródziemne. W kilku miastach Polski doszło do protestów przeciwko tej decyzji. Lewica nazywa protestujących ksenofobami i rasistami, a ich obawy zrzuca na karb polskiego zacofania i ciemnoty...
Jan Majchrowski: Przede wszystkim nie jest to nastawienie tylko polskiego społeczeństwa. Strach przed obcym i nieznanym jest naturalny dla człowieka. Do tego w Polsce dawno nie mieliśmy do czynienia z dużymi falami imigracji. Jednak ci, którzy obawiają się imigracji, powinni pamiętać, że Polska zamknięta na innych, homogeniczna, jednolita jest raczej historycznym wyjątkiem niż regułą. Jesteśmy krajem imigracji, popatrzmy choćby, jakie nazwiska mają nasi znajomi. Często to nazwiska pochodzenia niemieckiego, czeskiego, holenderskiego. Nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy, gdyby nie imigracja, szczególnie ta zmasowana z XIX w. Paradoksalnie, byliśmy w tamtym czasie w bardzo złej sytuacji, bo nie mieliśmy własnej państwowości, a jednak polskość przyciągała obcych. Polska była rzeczywiście otwarta i przyjazna.
Wielu jednak twierdzi, że jesteśmy zapatrzeni w siebie i do świata podchodzimy z olbrzymią ignorancją.
Zawsze byliśmy zaciekawieni zagranicą. Zwróćmy choćby uwagę na pewien fenomen z zakresu językowego: Polacy, kiedy wymawiają obce nazwiska, bardzo starają się wymówić je prawidłowo, to znaczy w brzmieniu przyjętym w danym kraju. Wymówienie obcego nazwiska niepoprawnie traktowane jest u nas jako wielkie faux pas i świadczy o braku właściwej edukacji. Francuz tymczasem, ale także Amerykanin, będą wymawiać obce nazwiska tak, jak im jest wygodniej, czyli po swojemu. Na ich tle widać, że my jesteśmy zwróceni na zewnątrz. W ogóle w naszej historii świetnie widać to nastawienie na zewnątrz, zafascynowanie cudzoziemszczyzną.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.