Reklama
Rozwiń
Reklama

Został jedynie kościół i ludzka pamięć. „Tutejsza” mowa przypomina łagodny śląski

Z historii wiemy, jak wielkie spory toczyły się o to, czyja jest Karwina – Polaków czy Czechów? Każdy może sprawdzić w źródłach, kto jaki język deklarował, ale życie pokazywało, że to kryterium nie zawsze było wystarczające. A przecież istniała też spora grupa ludzi mówiąca „po swojemu” „tutejszym”.
Krzywy kościół w Karwinie przechylony o 6,8 stopnia na południe, co czyni go bardziej nachylonym od

Krzywy kościół w Karwinie przechylony o 6,8 stopnia na południe, co czyni go bardziej nachylonym od krzywej wieży w Pizie

Foto: Daria Chibner

Zzaciekawieniem przyglądam się pustym przestrzeniom zza okna samochodu. Większą część swojego życia spędziłam nad polskim morzem, więc rozległe równinne tereny, przeplatane niewielkimi pagórkami, bez ludzkich zabudowań, nie są dla mnie czymś zaskakującym. Tutaj jednak wydają się czymś nie tyle niezwykłym, o ile nie na miejscu. Coś jest wyraźnie nie tak. Na horyzoncie zaczyna majaczyć niewielki kościół, wyglądający dziwnie krzywo, otoczony przez całkowite pustkowie. Właśnie, nie sterczący pośrodku niczego, lecz okrążony przez nicość, pustkę, brak życia. Wrażenie to potęguje jeszcze to, że jedynym śladem ludzkiej obecności wydaje się znajdujący się w pewnym oddaleniu cmentarz.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama