4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Fot. Gijsbert van der Wal
Kadr z „Sali samobójców”: sam na sam z ekranem
Przerwa w szkole podstawowej w Markach pod Warszawą. Idę bocznym korytarzem w stronę biblioteki i odruchowo wyciągam przed siebie ręce, by nie potrącić któregoś z dzieci, ale jakoś nikt nie biega. Zaskoczona toczę wzrokiem wokół i nagle czuję, jak włos jeży mi się na głowie... Pierwszaki równo siedzą w ciszy pod ścianą, grając na własnych telefonach i tabletach.
A jeszcze niedawno dziwił mnie nastolatek z niemieckiej Kolonii, który w ubiegłe wakacje wypompował w nocy wodę ze stawu, by ratować zatopiony smartfon.
Ręka młodego człowieka jest dziś zakończona telefonem. Badania TSN OBOP pokazują, że co trzeci polski nastolatek dzień bez dzwonienia i grania uważa za stracony. Podobnie dzieje się w innych krajach: w Wielkiej Brytanii telefon posiada ok. 70 proc. jedenastolatków i aż 90 proc. dzieci czternastoletnich.
Prof. Mirosław Filiciak, medioznawca z SWPS, przyznaje, że większość kolegów jego siedmioletniego syna gra już na własnych aparatach (głównie w „Minecrafta"). W klasie mojej ośmioletniej córki troje na 27 dzieci nie ma telefonu.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Zmęczenie, niepokój, ale również determinacja – te emocje dominują na Ukrainie przed czwartą rocznicą wybuchu wo...
Zarówno klasyczna, jak i współczesna rosyjska kultura są narzędziem agresji. A ukraińska kultura stanowi nasze o...
Obecność Ukraińców w Polsce musiała prędzej czy później pociągnąć za sobą napięcia.
Stawianie na to, że wojna zakończy się w ciągu najbliższych kilku miesięcy, jest naiwnością. Należy wręcz poważn...