Jednym z kluczowych postulatów ekipy Donalda Tuska przed wyborami było zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. To obietnica, która miała być zrealizowana w pierwszych 100 dniach rządów koalicji. We wtorek Donald Tusk stwierdził, że w obecnej sytuacji nas na to nie stać. Przekonywał, że jego rząd nie rezygnuje z projektu kwoty wolnej, ale dodał, że w tym roku nie jest w stanie tego zrealizować „ze względów budżetowych”. Zasłaniał się przy tym ogromną sumą pieniędzy, „którą przede wszystkim musimy wydatkować (...) nie tylko na militarne zakupy, ale szeroko pojęte bezpieczeństwo związane z zagrożeniem wojennym”.