Zaraz po burzliwych piątkowych wydarzeniach w Prokuraturze Krajowej związanych ze zmianą jej szefa media społecznościowe rozgrzały się do czerwoności. Uaktywnili się zwłaszcza adwokaci, którzy dyskutowali na temat skutków, jakie może nieść ze sobą zaistniała sytuacja. Jeśli odwołany przez ministra Adama Bodnara prokurator krajowy Dariusz Barski nie mógł wcześniej sprawować swojej funkcji, to co z decyzjami, które podjął? Tymi procesowymi i kadrowymi? Czy nadal są w mocy? Co dalej, kiedy Barski nie chce ustąpić ze stanowiska? – zastanawiano się. Na portalu LinkedIn jeden z prawników ukuł nawet sformułowanie „Śledztwo Schrödingera” – „jednocześnie jest i go nie ma”.